Pomysł elektrycznych autobusów, jeżdżących po drogach w ramach komunikacji miejskiej, wydaje się na tyle prosty, że aż dziwić może stosowanie go w minimalnym zakresie – zwłaszcza, że autobusy są produkowane w kraju.

 

W dziedzinie ochrony środowiska najdłużej kształtuje się ludzką mentalność. Wiedzą o tym wszyscy, którzy zajmują się propagowaniem ekologii. Zanim więc Polacy zmienią swoje przyzwyczajenia i np. wymienią piece grzewcze w domach, rząd zamierza podjąć się inwestycji, mającej przyczynić się do poprawy jakości powietrza, zmniejszając emisję wszechobecnego smogu. Minister Energii Krzysztof Tchórzewski jest optymistą i chwali zaangażowanie w sprawę nie tylko jego, ale i innych resortów (szczególnie resortu nauki, który ma wspomóc badania naukowe na rzecz bez emisyjnych pojazdów na potrzeby komunikacji miejskiej).

Ministerstwo przygotowało Program Rozwoju Elektromobilności. Na podstawie tego projektu 36 miast i gmin (pod auspicjami Związku Miast Polskich) dziś, tj. 20 lutego wraz z innymi instytucjami, podpisze list intencyjny w sprawie współpracy w tym zakresie.

Realizacja rządowego projektu może jednak potrwać. Najpierw bowiem samorządy muszą ustalić na jakie koszty elektrycznej komunikacji byłoby je stać oraz określić liczbę pojazdów, które miałyby wyjechać na ulice. Co ciekawe, samorządy zamówienie elektrycznych pojazdów miałyby złożyć wspólnie, a jego realizacją zajęłyby się (prawdopodobnie 2 lub 3) konsorcja, wybrane przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Swój głos w sprawie miałby także Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

We wrześniu 2011 roku polski producent Solaris Bus & Coach S. A. z Bolechowa pod Poznaniem, zaprezentował kolejny prototyp autobusu elektrycznego. Pierwsze egzemplarze nowego typu pojazdów miejskich trafiły do Brunszwiku w Niemczech. Idąc w kierunku stopniowego zastąpienia autobusów typu diesel pojazdami elektrycznymi, Solaris został liderem tzw. klastra technologicznego „Polski Autobus Elektryczny – łańcuch dostaw dla elektromobilności”, zaś w tym roku model Solaris Urbino Electric otrzymał prestiżową nagrodę „Bus of the Year 2017”.

Autobusy z napędem bez emisyjnym w ofercie Solarisa są od 2001 roku, a z polskich miast w wymianie ich na pojazdy elektryczne najdalej posunęło się Jaworzno. W mieście tym już jedna trzecia taboru komunikacji miejskiej to samochody elektryczne. Najwięcej jednak produkcji podpoznańskiej firmy idzie na rynek europejski – w tej chwili jest to już 1350 autobusów (ponad 60%).

Koszt eksploatacji pojazdów miejskich elektrycznych w stosunku do spalinowych jest trzykrotnie mniejszy. A ponadto – warto przypomnieć jednak, że kłopoty ze smogiem może tylko przyspieszyły w Polsce zainteresowanie takim typem pojazdów. I tak musielibyśmy się tym zająć, gdyż przepisy Unii Europejskiej nakazują, aby w krajach członkowskich do 2030 roku przynajmniej 50 procent pojazdów miało napęd nie spalinowy. Do 2050 roku smrodzących i zanieczyszczających autobusów w europejskich miastach ma już nie być w ogóle.

Jan Leśny

 

Skomentuj