Pożywienie to kamień milowy w relacji człowiek – pies.

Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że ta więź nigdy by się nie narodziła i nie przetrwała tysiące lat, gdyby nie korzystna dla obu stron współpraca w zdobywaniu pokarmu. Dzięki psom, a zwłaszcza ich genialnemu węchowi rosły szanse myśliwych. Część zdobyczy z polowania przypadała psom. Wzajemna bliskość podnosiła także poczucie bezpieczeństwa zarówno u ludzi, jak i u psów. Krótko mówiąc obecna komitywa pomiędzy nami a tymi czworonogami zaczęła się od „jedzeniowego” interesu. Dziś tylko niewielki procent psów wykorzystywany jest do polowań. Zmienił się nie tylko sposób zdobywania pożywienia, ale także rodzaj jedzenia, którym karmimy nasze psy. Staliśmy się dla nich niemal wyłącznym źródłem dostarczającym pokarm. Od jego jakości zależy zdrowie naszego psa, a sposób karmienia ma decydujące znaczenie dla psiej psychiki i zachowania. Nadal więc, mimo ogromnych zmian cywilizacyjnych pożywienie pozostaje jednym z najważniejszych czynników wpływających na ludzko-psie stosunki.

Jeśli chcemy by były jak najlepsze powinniśmy przestrzegać poniższych zasad:

  1. Nie pozwól by pies zjadał potrawy w którym jest cebula lub czosnek. Wykluczona są także rodzynki, winogrona i czekolada.

  2. Dbaj by pies miał zawsze świeżą wodę w misce.

  3. Wprowadź do psiej diety warzywa: marchew, pietruszkę, kalafior, strączki fasolki, brokuły, groszek, buraczki. Dostarczają one potrzebnych witamin, a zawarty w nich błonnik wspomaga proces trawienia. Obniżają ilość mięsa w diecie, którego nadmiar może prowadzić do „przebiałkowienia” i w konsekwencji do choroby nerek. Dotyczy to przede wszystkim wołowiny. Starszym psom podajemy warzywa gotowane i ograniczamy buraki, gdyż te u psów w późniejszym wieku minimalizują przyswajalność wapnia.

  4. Kilka razy w tygodniu do głównego posiłku dodawaj siemię lniane (surowe albo gotowane). Poprawi to stan umaszczenia, ochroni śluzówkę żołądka i dostarczy nienasyconych kwasów tłuszczowych mających działanie przeciw nowotworowe.

  5. Raz na tydzień albo dwa tygodnie dodaj do posiłku szczyptę nieoczyszczonej soli by dostarczyć psu potrzebne mikroelementy. Pod warunkiem, że nie dzielisz z psem kanapek z wędliną oraz ciasteczek. Wtedy więcej soli naprawdę nie jest potrzebne.

  6. Nie karm psa wyłącznie puszkami, gdyż zawierają one szkodliwe konserwanty. Poza tym każdy lubi urozmaicenie. Twój pies także.

  7. Jeśli jest wyznawcą podawania wyłącznie suchej karmy zwracaj uwagę na objawy alergiczne. Zwłaszcza jeśli jest to tania karma niskiej jakości. Staraj się co kilka miesięcy zmienić rodzaj suchego pożywienia.

  8. Jeśli natomiast jesteś zagorzałym zwolennikiem BARF-u, zawierającego w sobie zmielone kości, mięso i żołądki żwaczy, a zatem najbardziej zbliżonego składem do tego, co pies jadłby samodzielnie zdobywając pożywienie zwróć uwagę czy rzeczywiście jest to najlepszy wybór dla twojego pupila. Szczególną uwagę zachowaj jeśli pies cierpi na poważne dolegliwości pokarmowe.

  9. Po prostu dobieraj jedzenie w zależności od wieku i kondycji zdrowotnej twojego psa. Tak jak ma to miejsce w przypadku ludzi – nie wszystko co służy większości musi koniecznie służyć i nam.

A teraz kilka zasad żywieniowych, które mają kluczowe znaczenie dla psychiki psa:

  1. Nigdy nie przeszkadzaj psu podczas jedzenia. Nie pozwól także na to swoim dzieciom. Dotyczy to zwłaszcza psów wziętych ze schroniska, które nawykowo mogą chronić swój posiłek.

  2. Jeśli obawiasz się, że w ten sposób pies nauczy się, żeby nigdy nie pozwolić odebrać sobie jedzenia – a dodatkowo ma on zwyczaj raczenia się smakołykami ze śmietników i trawników – wprowadź technikę wymiany. Jedzenie za jedzenie.

  3. To prowadzi nas do kolejnej reguły, by idąc na spacer z psem zawsze mieć przy sobie jego ulubione smaczki. Ileż problemów behawioralnych zostałoby oszczędzonych właścicielom psów, gdyby pamiętali o tej zasadzie. Jeśli boisz się, że w ten sposób pies zjada za dużo, zmniejsz wielkość posiłków w domu.

  4. Głód wywołuje stres, który prowadzi do agresywnych zachowań. Jest to szczególnie widoczne u młodych psów, których właściciele karmią według tabelek dietetycznych. Ich wartości gwarantują uśrednione zapotrzebowanie kaloryczne, niekoniecznie jednak dają poczucie komfortu psychicznego. Nie należy ściśle trzymać się zaleceń weterynaryjnych w przypadku młodych psów, które rosną i szybko spalają kalorie w ruchu. Po prostu obserwuj swojego psa.

  5. Dbaj by pory posiłków były stałe. Z drugiej strony nic złego się nie stanie jeśli postawisz pełną miskę kwadrans czy pół godziny później.

  6. Osoby, którym serce się kroi pod psim wzrokiem typu „no bądź człowiekiem, daj kawałek” ratuje wprowadzenie zasady „ok., ostatni kęs należy do psa”. Pies szybko zrozumie, że opłaca się spokojne czekanie, zamiast tej ciągłej, „okrutnej” presji wywieranej na konsumującego homo sapiens.

  7. Wprowadź „aktywne jedzenie”. Rozrzucaj albo chowaj smaczki, tak by pies musiał ich poszukać. Pakuj je w pudełko , które pies samodzielnie otworzy. Pomysłów jest dużo, chodzi o to by jedzenie wiązało się z samodzielną aktywnością psa i satysfakcją, gdy uda mu się je zdobyć.

  8. Jedzenie, gryzienie pokarmów to czynności obniżające poziom stresu u twojego psa. Jeśli np. z powodów zdrowotnych nie możemy mu dać kości do obgryzania, zastąpmy ją kongiem. Konga to gumowa muszla, dopasowana rozmiarem do psiej kufy, do kupienia w każdym sklepie zoologicznym. Wypełniamy ją np. mielonym mięsem, pasztetem z wątróbki i dajemy psu do wylizania. Ten niewielki wydatek i wysiłek w przygotowanie jedzenia pasującego do konga wynagrodzi nam wyraz błogości w psich oczach.

Nie jest żadną tajemnicą, że tak jak dla nas i dla psów jedzenie powinno być przyjemnością. Smacznego!

Skomentuj