Założyliśmy ze znajomym partię nie-polityczną. Mamy zagwarantowane 95%-owe poparcie Polaków! Nasza partia jest oparta na głębokiej analizie nastrojów społecznych i nie wychodzi im naprzeciw! Wręcz przeciwnie idziemy równolegle do tych nastrojów, gdyż są to emocje poparcia dla naszej partii!

Partia Ludzi Wiecznie Niezadowolonych!

Tak, drogi czytelniku! Jeśli jesteś z czegokolwiek niezadowolony to jesteś mentalnie członkiem naszej partii. Za co jesteśmy bardzo wdzięczni.

Nie plasujemy się ani po prawej, ani po lewej stronie! Ani tym bardziej w środku, bo tam najgęściej inwektywy i plwociny latają. Jesteśmy ponad! Obserwujemy z góry polityczny wachlarz i z politowaniem kiwamy głowami, że wszyscy politycy starają się napędzić nam elektorat. My przyjmujemy KAŻDEGO niezadowolonego. A jak wiemy tacy są po obu stronach i w środku.

Obietnic specjalnych nie mamy, bo po co? Korzystamy z tego co obiecują inni. Ich obietnice wywołują wystarczające niezadowolenie.

Czy będziemy kandydować? Zdecydowanie nie! Z radością, a wręcz z radochą, zorganizujemy gabinet cieni i zaczniemy restrukturyzować Polskę na niby. Ministrem edukacji zostanie u nas ktoś, kto przez 25 lat uczył w szkołach. Bo zakładamy, że będzie to pierwszy minister oświaty który choć trochę się na szkole zna. Transportu, właściciel firmy spedycyjnej; rolnictwa gospodarz z sukcesami hodowlanymi…itd. Służbę zdrowia ogłosimy prywatną i nie będziemy ściemniać, że jest teraz inna! A przede wszystkim zdobędziemy ogromne grono niezadowolonych, bo zwolnimy 99% z 780 tysięcznej armii urzędników. Oczywiście natychmiast będzie wielu zadowolonych z możliwości pracowania zamiast ganiania po pokojach w urzędach, ale trudno! Nie uda się nam utrzymać permanentnego niezadowolenia. Obniżenie podatków do 10% dochodowego i 5% obrotowego, też przysporzy zadowolonych. Emerytura obywatelska zamiast ZUS, to już dramatyczny spadek liczby członków naszej partii.

Ale spokojnie! My tak na niby! System będzie taki jak teraz! Wszyscy nadal mogą być niezadowoleni i stanowić zdrową siłę naszej partii!

Bo jedyną siła napędową wyborców jest niezadowolenie. My tylko jesteśmy beneficjentami tego nastroju budowanego konsekwentnie przez każdy parlament.

Informujemy naszych członków, że składka członkowska to 1 zł. Co da jakieś 15~20 mln zł. Budżet naszej partii przeznaczamy na regularne, zdrowe, obfite posiłki dla zarządu. Lub inny cel, który wzbudzi niezadowolenie, tak konieczne dla istnienia naszej partii.

Nasz „na niby” program popiera na razie kilku rozchichotanych znajomych z wysokim IQ. Oczekujemy ostrego sporu z koalicją, opozycją, i rządem. Liczymy na debaty telewizyjne i wywiady z tuzami dziennikarstwa – obiecujemy gadać tak, aby wszyscy byli niezadowoleni!

Jeśli jakimś cudem wygramy wybory, to wejdziemy w koalicję z Partią Ludzi Przystojnych. I tam wyłonimy premiera i prezydenta. Jak historia pokazuje, piastujący te stanowiska mądrzy być nie muszą, ale przynajmniej będą fajnie się prezentować na licznych zjazdach, szczytach i spotkaniach międzynarodowych.

Mam nadzieję, że nie rozbawiło to czytelników na tyle aby przestali być niezadowoleni…

Mirosław Olędzki

Czy zgadzasz się z autorem?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Skomentuj