Radni miejscy w Płocku przeznaczyli 250 tysięcy złotych na zakup mobilnej stacji mierzącej poziom zanieczyszczenia powietrza.

To dopiero początek inwestycji w aparaturę, bo ze statystyk wynika, że ze względu na wysokie stężenie szkodliwych dla zdrowia substancji płocczanie są wyjątkowo narażeni na choroby nowotworowe, ze szczególnym uwzględnieniem raka płuc i oskrzeli.
Ustawowo za pomiary zanieczyszczeń środowiska, w tym powietrza, odpowiedzialne są: Główny Inspektorat Ochrony Środowiska i podlegające mu Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska. Płocki WIOŚ prowadzi na terenie miasta badania, korzystając m.in. z dwóch stacjonarnych tablic pomiarowych znajdujących się przy ulicy Reja i Królowej Jadwigi.

fot. WIOS.Warszawa.pl

– Niestety od kilku lat mamy nie najlepsze doświadczenia, jeśli chodzi o wykonywanie swoich obowiązków przez te instytucje – mówi przewodniczący rady miasta w Płocku Artur Jaroszewski. – W związku z tym kwestionujemy niektóre dokumenty przez nie przygotowywane, głównie roczne sprawozdania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, który nadzoruje nasze miasto. To oznacza, że chcąc w pełni zadbać o własne bezpieczeństwo, musimy wyjść poza kompetencje samorządu i stworzyć autorski system kontroli. Co więcej, niezbędna jest do tego właśnie mobilna, a nie stacjonarna stacja pomiarowa, bo musi ona reagować chociażby na zmianę kierunku wiatru.

250 tysięcy złotych może jednak nie wystarczyć na tak nowoczesne, a tym samym drogie urządzenie.
– Być może tak, ale na razie najważniejsze jest to, by nasi eksperci dobrze przygotowali przetarg – pomoże on w przyszłości podjąć właściwe decyzje odnośnie naszych kolejnych kroków. Poza tym zawsze jest możliwość, by radni zwiększyli budżet takiego przedsięwzięcia – kontynuuje przewodniczący. – Oczywiście zakup stacji to niejedyne koszty, jakie będziemy musieli ponieść, bo spoczywa na nas również obowiązek przeszkolenia osób, które będą mogły ją obsługiwać – myślę, że naturalną rzeczą jest to, że o specjalne certyfikaty do tego uprawniające postarają się wybrani pracownicy urzędu miasta. Przed nami dopiero pierwszy krok, bo z zgodnie z opiniami ekspertów z branży na terenie Płocka powinno się znajdować albo co najmniej 10 stacjonarnych stacji pomiarowych, albo jedna, ale niezwykle wydajna stacja mobilna, którą można przemieszczać dosłownie z dnia na dzień. Dodatkowo, ważne jest miejsce, w którym się je umieści, czyli zlokalizowane możliwie najbliżej potencjalnych źródeł zanieczyszczeń; nie ma żadnych wątpliwości, że w przypadku Płocka powinny się one znaleźć niedaleko rafinerii PKN Orlen, ale nie tylko – kończy Artur Jaroszewski.

Michał Michalak

fot. Urząd Miasta Płocka

Skomentuj