Kto powiedział, że dorośli nie lubią skakać, wdrapywać się, huśtać czy zjeżdżać na zjeżdżalni niczym dzieci? A w Ursusie mają taką możliwość! PolskaMowi.pl prezentuje pierwszy w Polsce plac zabaw dla dorosłych.

Pomysł, aby takie miejsce powstało narodził się w głowie mieszkanki Ursusa Arety Wasilewska-Gregorowicz. Jako mama czwórki dzieci często spędzała czas na różnych placach zabaw ze swoimi pociechami. Wszędzie miała ten sam problem – nie bardzo wiedziała co tam robić.

           – Pisarz Mark Twain stwierdził kiedyś: „Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić…” A ja chciałam się pohuśtać, pobiegać, pozjeżdżać na zjeżdżalni…. Uważam, że zabawa nie powinna kończyć się z dzieciństwem, dorośli też mogą się bawić! Tym niemniej ja nie mogłam, bo np. bałam się czy huśtawka wytrzyma ciężar dorosłego. Pomyślałam wtedy, że chcę to zmienić i stwierdziłam, iż powinno powstać podobne miejsce dla dorosłych – wyjaśnia Areta Wasilewska-Gregorowicz.

      Od słów przeszła do czynów. Na Facebooku założyła fanpage, na którym zamieszczała inspirujące przykłady z całego świata, prezentujące place zabaw dla dorosłych. Rozmawiała też z ludźmi na temat ich potrzeb w tym zakresie i wraz ze znajomymi nagrała filmik, promujący ideę takiego miejsca.   Zgłosiła też projekt do budżetu partycypacyjnego. W uzasadnieniu napisała: „Wiele źródeł naukowych mówi, że dorośli, jak dzieci, potrzebują swobodnej i twórczej zabawy. To nie musi kończyć się wraz z dzieciństwem! Ale nie wypada machać nogami, skakać, głośno śpiewać, rysować po chodniku, siedzieć na drzewie. Wielu z nas, dorosłych, robi to, ale społecznie jest to odbierane jako dziwne. Potrzeba zabawy nie odchodzi z dzieciństwem! Czy nie mamy już w sobie potrzeby wyrażania radości inaczej niż tylko przez uśmiech, uścisk dłoni czy śpiewanie po alkoholu? Czy zabawa dorosłych to musi być jakiś sport ekstremalny, kino, alkohol czy oglądanie show w telewizji?”

            Starania pani Arety przyniosły efekty. Projekt, wyceniony na na nieco ponad 218 tysięcy, został wybrany i zrealizowany. Tym samym przy ulicy Rakuszanki na Ursusie powstał przystosowany dla osób dorosłych plac zabaw. Znajdują się na nim odpowiedniej wielkości huśtawki,  duże krzesło z kółkami gimnastycznymi i zjazdem strażackim, komoda z szufladami oraz zjeżdżalnią czy wieloosobowa huśtawka wagowa. Tuż obok mieści się też siłownia plenerowa.

            Jak podkreśla pomysłodawczyni, nazwa plac zabaw dla dorosłych jest nazwą raczej umowną. Chodzi o miejsce dla dużych –  większych niż dzieci. Projekt jest też miejscem rodzinnym, do wspólnego spędzania czasu przez małych i dużych.

  To jednak nie koniec. W tym roku zgłoszono projekt doposażenia tego placu o kilka nowych urządzeń: huśtawkę wagową „Waga”, kolejkę linową „Tyrolka” oraz trampolinę w poziomie nawierzchni. Ponadto okazało się, że mieszkańcy innych dzielnic w tym Śródmieścia, Białołęki czy Mokotowa również chcą mieć takie miejsce u siebie. Zgłoszone pomysły są obecnie sprawdzane przez pracowników urzędu pod kątem możliwości ich realizacji. Na te, które zostaną zweryfikowane pozytywnie, będzie można głosować w dniach 14-30 czerwca.

    – Warto rozejrzeć się wokół siebie, w swoim otoczeniu, zobaczyć, czego nam brakuje. Nawet jeśli są to tak małe rzeczy, jak: ławka, kosz, huśtawka czy tablica informacyjna. Składanie projektu jest bardzo łatwe. Jeśli nie umiemy przygotować wyceny, urzędnicy nam w tym pomogą. Co więcej, inni projektodawcy chętnie dzielą się swoimi projektami – ja także udostępniam swój. Wszystko można skopiować i zgłosić w innych dzielnicach – wystarczy jedynie napisać do nas i zapytać – podsumowuje  Areta Wasilewska-Gregorowicz.|

       Więcej niebanalnych pomysłów zgłoszonych do budżetu partycypacyjnego można znaleźć tutaj. Tekst i fot. Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Skomentuj