Senatorowie mają szansę poprawić nowe przepisy o konfiskacie majątku. Łamią one zasadę niedziałania prawa wstecz.

Alarmuje o tym ekspert Biura Legislacyjnego Senatu Beata Mandylis, która opracowała specjalną opinię. Przepisy o konfiskacie zostały już uchwalone przez Sejm. Senat ma się nimi zająć w najbliższą środę. Do tego czasu może poprawić błąd ustawodawcy.

W czy tkwi problem z planowaną regulacją? Chodzi o jeden z przepisów nowelizacji, konkretnie: art. 23. Według niego nowe regulacje pozwalające znacznie szerzej stosować konfiskatę majątku będzie można stosować do już toczących się spraw. Co to oznacza w praktyce? W uproszczeniu to, że dotkliwe skutki nowych regulacji uderzą też ludzi, którzy weszli w konflikt z prawem zanim zmiany weszły w życie.

Dlaczego ten błąd może się okazać piętą achillesową nowej regulacji? Ano dlatego, że w prawie karnym obowiązuje zasada: że w razie konfliktu przepisów wcześniejszych i późniejszych należy stosować te, które są korzystniejsze dla sprawcy. Jest też inna ważna reguła: osoba, która dokonała czynu zabronionego nie może odpowiadać karnie na podstawie późniejszej ustawy niż ustawa obowiązująca w chwili popełnienia czynu.

Jak broni zmiany resort Zbigniewa Ziobro, który przygotował zmiany? Dowodzi, że konfiskata nie stanowi kary, ani też rodzaju środka karnego. Nie dotyczy jej więc zasada niedziałania prawa wstecz. Problem w tym, że jest to – delikatnie mówiąc – stanowisko dość odosobnione. Nie podzielają go znane autorytety świata prawniczego. Dowodzą oni, że choć konfiskata została formalnie wyjęta z części kodeksu karnego o karach i środkach karnych, to nie można jej odmawiać charakteru specyficznego środka karnego. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze jej cele są analogiczne jak np. w przypadku zakazu zajmowania jakiego stanowiska, czyli środka karnego. Po drugie do przepadku stosuje się też zasady wymierzania kary przez sąd.

Ekspert senatu przypomina, że zasada niedziałania prawa wstecz w prawie karnym jest umocowana bezpośrednio w Konstytucji. Mało tego: ma charakter bezwzględny, a więc nie ma od niej żadnych wyjątków. Zdaniem Beaty Mandylis regulacja, której pomysłodawcą był resort sprawiedliwości, pogarsza sytuację sprawcy czynu zabronionego.

„W celu uniknięcia realnej groźby podniesienia zarzutu naruszenia przez art. 23 ustawy nowelizującej, zasad wyrażonych w art. 2 i art. 42 ust. 1 Konstytucji, należy poważnie rozważyć możliwość usunięcia tegoż przepisu z treści przedłożonej Senatowi ustawy”- jednoznacznie akcentuje ekspert Biura Legislacji Kancelarii Senatu.

 

 “Konstytucja: 

art. 2

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

art. 42 ust. 1

Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego.”

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@polskamowi.pl

foto: www.ms.gov.pl

 

Skomentuj