Dyskusja o udostępnieniu buspasów dla kierowców motocykli trwa od dobrych kilku lat. PolskaMowi.pl sprawdza, czy coś się w tej sprawie zmieniło.

Trzy lata temu o wprowadzeniu takiego rozwiązania mówił ówczesny wiceprezydent Warszawy Jarosław Dąbrowski. Swój sprzeciw wyrażał jednak Zarząd Transportu Miejskiego, argumentując, że wpuszczenie motocyklistów na buspasy może być niebezpieczne zarówno dla nich samych jak i dla pasażerów autobusów, a także skutkować wydłużeniem czasu podróży tych ostatnich. I trwał na tym stanowisku. Ostatnio jednak coś się zmieniło, a miejscy urzędnicy postanowili zlecić naukowcom z Politechniki Warszawskiej analizę w tej kwestii.

 –  Ma to być analiza ruchu o ewentualnym wprowadzeniu motocykli na buspasy. Ma dotyczyć również bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu. W efekcie wykazać, czy wprowadzenie ich na buspasy jest zasadne – krótko informuje reporterkę portalu Igor Krajnow z ZTM.
   Gorącym orędownikiem wprowadzenia motocyklistów na buspasy jest ursynowski radny Paweł Lenarczyk, który od dłuższego czasu śle w tej sprawie interpelacje i spotyka się z przedstawicielami ZTM-u. Póki co bez większych rezultatów.

            – Trzeba podkreślić, że już dziś wielu motocyklistów korzysta z buspasów (tym samym ryzykując mandat w wysokości stu złotych – dop. red.). Chcemy jednak, żeby mogli jeździć po nich legalnie, tak ja to mogą robić w Krakowie, Bydgoszczy, Rzeszowie, Łodzi, Trójmieście, Szczecinie i w wielu europejskich miastach. Wpuszczenie motocyklistów na stołeczne buspasy to polepszenie bezpieczeństwa kierowców samochodów, ale również samych motocyklistów. Przeciskanie się motocyklistów pomiędzy lusterkami samochodów jest mało komfortowe zarówno dla kierowców samochodów jak samych motocyklistów. Udostępnienie motocyklistom buspasów to umożliwienie im swobodnego przejazdu bez narażenia ich na kontakt z jadącym samochodem. Walczymy więc o poprawę bezpieczeństwa obu grup, korzystających z dróg – stwierdza w rozmowie z reporterką PolskaMowi.pl  radny dzielnicy Ursynów Paweł Lenarczyk z inicjatywy „TAK dla motocykli na buspasach”.

            Pod petycją „TAK dla motocykli na stołecznych buspasach” podpisało się już 4500 osób, co jak podkreśla radny oznacza, że środowisko stołecznych motocyklistów jednoznacznie opowiedziało się za wpuszczeniem motocykli na stołeczne buspasy. Na profilu FB motocykliści informują, że już wkrótce przejdą od słów do czynów:

            „W różnych grupach padają propozycje zorganizowania w naszej sprawie przejazdu przez miasto. Rzeczywiście, w obliczu braku zainteresowania Miasta naszym bezpieczeństwem, nic innego nam nie pozostaje. Wszyscy mamy dosyć ignorowania naszej społeczności i naszych postulatów, i mydlenia oczu badaniami ruchu, które mają się odbyć w nieokreślonej formie i terminie. Dlatego proponujemy organizację legalnego wydarzenia, w którym dowieziemy pod Urząd Miasta tysiące podpisów, które udało nam się zebrać i nasz postulat, abyśmy jeszcze przed wyborami samorządowymi w przyszłym roku mogli wjechać na buspasy zgodnie z prawem. ” – informują admini grupy.

A jak to wygląda w innych miastach?

            – W Bydgoszczy  udostępnienie buspasów dla kierowców motocykli daje możliwość odciążenia ruchu i bezpieczniejszą alternatywę niż przeciskanie się w korkach. Poza tym gdyby motocykle stały jeden za drugim w korku, to przecież tylko by go powiększały. Uważam, że każda prawnie dostępna przestrzeń do poruszania się motocyklem jest dobra i potrzebna. Jestem zdumiony, że Warszawa nie chce tego wprowadzić. Nie wiem, jakie mają swoje powody ku temu – dziwi się w rozmowie z portalem PolskaMowi.pl Robert Szymański z Bydgoszczy.

            – Faktem jest, że jazda buspasem może być ryzykowna. Uważam, że kierowcy aut nie traktują poważnie motocyklistów i często na złość ich nie wpuszczają na normalny pas. Jest to efekt zarówno braku kultury jazdy jak i braku wiedzy kierowców samochodów, że motocykliści mogą jeździć buspasem – dodaje w rozmowie z naszą reporterką bydgoszczanka Ilona Rojtek.

Buspasy zostały udostępnione motocyklistom także w Łodzi, a stało się to już ponad dwa lata temu  –  w marcu 2015 roku.

            –  Rozwiązanie to sprawdziło się i dziś jest już “normalnością”. Dzięki temu motocykliści czują się bezpieczniej na dużych arteriach i nie muszą przeciskać się w korku. A z drugiej strony zachęcamy kierowców samochodów, aby przesiadali się na jednoślady. Wszystko po to, aby ograniczyć korki. Motocykliści nie ograniczają ruchu MPK na busapasach. Jest to bezpieczne rozwiązanie; Mam nadzieję, że wkrótce dołączy Warszawa – podsumowuje  w rozmowie z dziennikarką portalu Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej w Łodzi i pomysłodawca otwarcia buspasów dla motocyklistów.

Wkrótce na naszym portalu wywiad z Andrzejem Drzymulskim, dziennikarzem”Świata motocykli”.

I jeszcze nasz sondaż

Czy buspasy powinny być dostępne dla motocyklistów?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Tekst i fot. Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

A o niezwykłych motocyklistach można przeczytać tu.

Skomentuj