#LexSzyszko poczyniła znaczne spustoszenie w rodzimym drzewostanie. Polskie matki i polscy ojcowie postanowili zaprotestować w dość niezwykły sposób.

Więcej informacji o swoistej rzezi drzew w Warszawie znajdziemy tutaj. Do znowelizowanej ustawy o ochronie środowiska, ochrzczonej mianem #lexSzyszko, miały być wprowadzone poprawki. Jedna z nich zakłada, że wycinka drzew na prywatnych działkach wprawdzie nadal nie będzie wymagała pozwoleń, ale przez kolejne pięć lat właściciel nie będzie mógł jej sprzedać. Komisja środowiska, która miała się zająć tą tematyką, ogłosiła jednak przerwę do kolejnego posiedzenie Sejmu, które planowane jest na 5-7 kwietnia.

Polskie kobiety postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i dać wyraz swojemu niezadowoleniu w dość nietypowy sposób – akcją „Matki Polki na wyrębie”.

– Zaczęłam publikować na Facebooku zdjęcia jak karmię mojego półrocznego synka Ignacego na wyrębach – w miejscach gdzie wycięto w Krakowie drzewa powiedziała Cecylia Malik. Codziennie gdzieś indziej. Po paru dniach spotkałam się ze znajomymi i przyjaciółmi na krakowskim proteście, dotyczącym czystego powietrza. Tam zrobiliśmy happening, wyrażając oburzenie z powodu wycinanych drzew, z hasłem „Szyszko musi odejść”. Podeszły do mnie wtedy moje przyjaciółki: Anna Grajewska, Marysia Rauch i Aga Miłogrodzka, mówiąc, że zdjęcia jak karmię na wyrębie są tak mocne i że one też chcą to zrobić.

Tak więc umówiłyśmy się na wielkim wyrębie przy alei Pokoju. Zrobiłyśmy tam performans protestacyjny. Tata jednej z dziewczynek, biorących udział w akcji, znakomity fotograf Tomasz Wiech zrobił nam zdjęcie. Fotografia poruszyła serca Polaków i została udostępniona wiele tysięcy razy. To zainspirowało dziewczyny do zrobienia podobnej akcji w innych miastach – Białymstoku  w Teremiskach , w Katowicach i nawet jedna mama wyszła w Bytomiu. W Warszawie zrobiłyśmy grupowy performans w którym wzięło udział około 30 mam z dziećmi, we współpracy ze Stowarzyszeniem Miasto jest Nasze – wyjaśnia w rozmowie z reporterką PolskaMowi.pl Cecylia Malik.

Każda matka Polka może się przyłączyć. Jak wyjaśniają organizatorki akcji „Matki Polki na wyrębie” wystarczy znaleźć wycinkę w okolicy, co nie jest trudne, bo są one wszędzie, zabrać dzieci, całe rodziny i zrobić sobie zdjęcia wśród wyrąbanych pni.

Performensy, podczas których matki Polki karmią swoje nowo narodzone dzieci na świeżych wyrębach i dokumentujące je fotografie, mają poruszyć serca, sumienia osób sprawujących władzę i wszystkich obywateli naszego kraju.

Ostatnio do pań postanowili przyłączyć się panowie – z akcją „Ojciec Polak sadzi drzewo”, którzy zainspirowali się postawą matek Polek. Jak podkreślają – chcąc zaradzić pustce, jaka powstaje w lokalnych drzewostanach przywołują jeden z trzech filarów „prawdziwej męskości”, czyli posadzenie drzewa. Tymczasem w Warszawie w niecały dzień po uruchomienia aplikacji „Milion drzew” warszawiacy już wskazali ponad 1100 miejsc, gdzie chcieliby aby pojawiły się drzewa. Najwięcej zgłoszeń  pochodzi z Ursynowa (181 zgłoszeń), a najmniej, bo zaledwie jedno z Wesołej. Informacje od mieszkańców będą wykorzystane podczas jesiennych nasadzeń.

Aby wskazać miejsce, gdzie powinno zostać zasadzone drzewo, wystarczy pobrać aplikację  „Milion drzew” –  za pośrednictwem Google Play (na systemy Android) lub App Store (iOS).

Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Fot. nadesłane/różni autorzy

 

Skomentuj