Od czasu przejęcia władzy w prokuraturze przez Zbigniewa Ziobro śledczy pracujący w prokuraturze krajowej nie mogą narzekać. Ścisłe kierownictwo dostało nagrody pieniężne warte blisko 300 tys. zł ustalił reporter portalu polskamowi.pl

To przejaw braku umiaru i przyzwoitości” – oceniają przedstawiciele środowiska prokuratorskiego. Dlaczego? Poraża skala i topografia wypłaconych nagród.

Z ustaleń portalu polskamowi.pl wynika, że oskarżyciele pracujący w prokuraturze krajowej tylko od listopada 2016 r. do chwili obecnej dostali nagrody w wysokości 289 tys. zł. W tym samym okresie do prokuratorów z wszystkich jednostek w całym kraju trafiło 344 tys. zł. Najwyższa nagroda to wyniosła …15 tys. zł. Najniższa – 4 tys. zł.

Na liście docenionych finansowo jest 30 nazwisk. Przede wszystkim ścisłe kierownictwo prokuratury krajowej. Kto? Sam prokurator krajowy Bogdan Świeczkowski, a także zastępcy prokuratora generalnego: Robert Hernanad (był już zastępcą za czasów Andrzeja Seremeta), Marek Pasionek, Krzysztof Sierak i Agata Gałuszka Górska.

Na liście nagrodzonych są też prominentni dyrektorzy z PK, głównie szefowie departamentów i ich zastępcy. Nagrodzony został: Przemysław Funiok, dyrektor biura prezydialnego w PK, jego zastępcy Tomasz Szafrański i Ryszard Tłuczkiewicz, a także Jarosław Duś, dyrektor biura PK, Jarosław Hołda, dyrektor biura kadr PK, Barbara Swoborowicz, dyrektor departamentu postępowania przygotowawczego, jej zastępcy Sebastian Chmielewski oraz Anna Świtalska Kozyra. Gratyfikacje dostali też Zbigniew Siejbik, dyrektor departamentu postępowania sądowego, jego zastępczynie Agata Piasny i Anita Woźniak Rzążewska, a także Zbigniew Górszczyk, zastępca dyrektora ds.przestępczości zorganizowanej oraz Michał Ostrowski dyrektor departament do spraw przestępczości gospodarczej i jego zastępca Jacek Wygoda. Nagrodzony został też znany prokurator Jerzy Engelking.

Czym zasłużyli się prokuratorzy, że dostali dodatkowe gratyfikacje?

Nagrody przyznane zostały za wzorowe i sumienne wykonywanie zadań służbowych” – pisze w odpowiedzi na nasz wniosek prokurator Ryszard Tłuczkiewicz, zastępca dyrektora biura prezydialnego (sam także otrzymał nagrodę).

Co na to środowisko prokuratorskie? Jest zgorszone. Pyta, gdzie skromność i te szczytne zasady, z którymi przyszła nowa kadra do prokuratury.

– Gdzie etos służby? Gdzie te wartości, o których mówiono przejmując prokuraturę. Chodzi tylko o kasę. Obywatele wreszcie powinni sobie zadać pytanie czy to dobra zmiana czy dojna zmiana. Zwłaszcza, że wysokość nagród jest pewnie wyższa, bo prawdopodobnie zaraz po zmianie warty na Rakowieckiej też przyznawano nagrody – ocenia jeden z prokuratorów proszący o zachowanie jego danych do wiadomości redakcji.

– Przedstawiona dane stanowią bardzo dobry argument przeciwko dodatkowym gratyfikacjom w naszym zawodzie. Fakty bowiem są nieubłagane. W końcu 2016 r. nagrodzono 30 z ok. 150 prokuratorów pracujących w PK za „wzorowe i sumienne wykonywanie zadań”. Zatem 20 proc. W tym samym czasie uhonorowanych zostało 80 prokuratorów jednostek niższego rzędu, co stanowi niespełna 2 % ich liczby. – tłumaczy Krzysztof Parchimowicz prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia (Prawo ponad wszystkim)

Zwraca uwagę, że nieporównywalnie większe szanse na uhonorowanie nagrodą finansową mają prokuratorzy, których horyzont wyznacza krawędź biurka, niż ci, którzy naprawdę śledzą i oskarżają sprawców przestępstw.

Jak wylicza, średnia wysokość nagrody w PK wyniosła 9 600 zł, a „w terenie” 4 300 zł.

– Z 30 nagrodzonych prokuratorów z PK 24 czyli 80% to prokuratorzy funkcyjni. Wynika stąd, że w PK wzorowo i sumiennie pracowali członkowie ścisłego kierownictwa, a więc prokurator krajowy i zastępcy prokuratora generalnego, dyrektoriat i tylko 6 innych prokuratorów bez funkcji. Na tle ascetycznej prokuratury generalnej (poprzedniczki prokuratury krajowej) doszło do drogiej zmiany. – uważa prezes stowarzyszenia.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@polskamowi.pl

Skomentuj