Portal PolskaMowi.pl przedstawia grupę znajomych, która sprząta groby Powstańców na warszawskich Powązkach Wojskowych. Robią to za darmo, z potrzeby serca. Każdy z nas może ich wesprzeć – dołączając do nich albo wpłacając jakąś kwotę na zakup materiałów do sprzątania grobów i upamiętnienia Powstańców.

Chcą dotrzeć do tych najbardziej zaniedbanych i zapomnianych grobów Powstańców Warszawskich, o których nikt już nie pamięta i nikt już nie dba, bo ich bliscy też już nie żyją.

Zajmujemy się kwaterami A22 i A23 na Powązkach Wojskowych. Są to niepozorne kwatery i na ogół wyglądają jak „normalne” groby rodzinne, a tak naprawdę w zdecydowanej większości są to groby Powstańców Warszawskich i cywilów poległych w czasie Powstania Warszawskiego. Niestety, niewiele osób zwraca na nie uwagę. Nie są w żaden sposób „oznaczone”, tak jak np. inne kwatery całych oddziałów, gdzie od razu widać, że są to np. groby członków batalionu Miotła czy zgrupowanie Radosław.  W większości są to groby zaniedbane, ponieważ ci Powstańcy nie mają już swoich rodzin ani bliskich. Rozmawiamy z ludźmi, których tam spotykamy  i słyszymy, że tymi grobami nikt się nie opiekuje. Od jednej starszej pani dowiedzieliśmy się, że na jeden z grobów jeszcze kilka lat temu przychodziła jakaś starsza Pani – siostra Powstańca, ale najprawdopodobniej już nie żyje. Obecnie nikt już tam nie zagląda i grób niszczeje. Ta starsza pani próbuje coś posprzątać, choć i Jej zaczyna brakować sił – wyjaśnia w rozmowie z reporterką PolskaMowi.pl reprezentantka grupy Anna Rudnicka z Warszawy.

Każdy powstańczy grób ze wspomnianych wyżej kwater jest przez nich sprzątany, stawiany jest na nim znicz, a wokół pojawia się biało-czerwona taśma rypsowa. Jak wyjaśnia pani Anna, niektóre groby jest trudno doczyścić, czasem też trzeba się poważnie zastanowić co w ogóle można zrobić tak żeby… nie zniszczyć go jeszcze bardziej.

– Chodzi o groby z popękanymi płytami, z których wyrastają pędy drzew albo są porośnięte bluszczem. Trzeba się czasem zastanowić czy ten bluszcz, to jednak nie jest jedyna ładna „ozdoba”. Zdarzają się także nieczytelne inskrypcje nagrobne i tym również zajmujemy się – za pomocą specjalnych markerów odnawiamy napisy. Zdarza się, że grób nie ma już nawet krzyża z inskrypcją  – wtedy wiemy kto tam jest pochowany tylko dzięki wyszukiwarce cmentarnej. Bardzo często są to tylko groby ziemne, a nie murowane. Nie ma tam żadnych płyt, a już tym bardziej całego pomnika. Wiele grobów w obu tych kwaterach (zarówno powstańczych jak i cywilnych) zostało już odnowionych przez Komitet 44, ale wciąż jest jest jeszcze wiele, bardzo wiele do zrobienia i wciąż brakuje pieniędzy. W przyszłym roku planujemy m.in. zacząć sprzątać kwaterę A21 i A25 – podkreśla Anna Rudnicka.

Grupa potrzebuje kolejnych rąk do pracy, więc wszyscy chętni mogą się zgłaszać do nich poprzez grupę na Facebooku Sprzątanie Powązek. Kto nie może wspomóc swoją pracą, może pomóc w inny sposób – wpłacając jakąś sumę pieniędzy, które są potrzebne na materiały do sprzątania grobów (ścierki, zmiotki, grabki, łopatki, rękawiczki, worki, wiaderka, gąbki, konewki, środki czyszczące, etc.) oraz upamiętnienia Powstańców – biało-czerwone taśmy rypsowe, biało-czerwone znicze na wkłady z symbolem Polski Walczącej. Potrzebne są też gałązki brzozowe oraz laminator. Przed kolejną rocznicą Powstania grupa pragnie bowiem umieścić na grobach brzozowe krzyżyki i zalaminowane kartki z notkami biograficznymi.

            – Chcemy by każdy kto odwiedzi te groby miał możliwość ich poznać. Z inskrypcji na ogół bardzo niewiele wynika, bo znajduje się na niej tylko imię, nazwisko i 1944 rok. A przecież każdy z grobów Powstańców to oddzielna historia… Straszna historia… podsumowuje pani Anna.

Gdzie wpłacać? Osoby, które chcą wspomóc akcję mogą wpłacać pieniądze za pośrednictwem strony https://zrzutka.pl/n355ce.

Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

fot. archiwum rozmówczyni

 

Skomentuj