Niektóre są skrzętnie ukryte przed wzrokiem przechodniów, inne widzimy codziennie, jadąc do pracy czy po prostu spacerując. Wszystkie jednak mają swoją niezwykłą historię lub tajemnicę. Tym razem w przewodniku PolskaMowi.pl po nieznanej Warszawie Ewa Sztompke opowiada o placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Plac powstał w pierwszej połowie XVIII wieku jako dziedziniec królewskiego Pałacu Saskiego. Sięgał wówczas aż do Krakowskiego Przedmieścia. Od samej ulicy oddzielały go jedynie budynki gospodarcze posiadłości, należącej do królów z dynastii Sasów. W 1791 roku stał się placem ogólnodostępnym, a w 1814 roku otrzymał oficjalną nazwę Plac Saski.

W jedenastą rocznicę wybuchu powstania listopadowego, z inicjatywy władz carskich, na placu  przed pałacem, będącym wówczas własnością bogatego rosyjskiego kupca Iwana Skwarcowa, stanął pomnik poświęcony polskim oficerom, poległym z rąk powstańców w noc listopadową. Byli to carscy lojaliści, którzy odmówili udziału w powstaniu. Pomnik został odsłonięty w 1841 roku. Z oczywistych względów nie cieszył się sympatią mieszkańców Warszawy i nazwany został „pomnikiem hańby”.

Był to wysoki, żeliwny 30-metrowy obelisk, ustawiony na marmurowym cokole. W podstawie pomnika znajdował się piedestał podparty ośmioma skarpami, na których umieszczono osiem spiżowych lwów. U podstawy obelisku w rogach cokołu umieszczono cztery dwugłowe rosyjskie orły. Szkic do pomnika wykonał własnoręcznie car Mikołaj I, a całość zaprojektował Antonio Corazzi. O znienawidzonym przez Polaków pomniku lojalistów powstał niewybredny wierszyk:  „Ośmiu lwów i czterech ptaków pilnuje siedmiu łajdaków”.

Na Placu Saskim pomnik stał przez 53 lata. W 1894 roku został przeniesiony na Plac Zielony (obecnie Plac generała Jana Henryka Dąbrowskiego), szykując miejsce pod nową carską inwestycję – Sobór Aleksandra Newskiego. W pierwszych latach XX wieku to właśnie ta  prawosławna świątynia dominowała na Placu Saskim. Jej siedemdziesięciometrowa dzwonnica była wówczas najwyższą budowlą w mieście. Po wyjściu Rosjan z Warszawy Sobór służył jeszcze wojsku pruskiemu jako kościół garnizonowy, a potem został rozebrany.

W okresie międzywojennym w Pałacu Saskim znalazł swoją siedzibę Sztab Generalny Wojska Polskiego. W 1923 roku przed tym budynkiem stanął pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. Dwa lata później w przejściu arkadowym pałacu powstał Grób Nieznanego Żołnierza, o którym opowiem w następnej części  Sekretów Warszawy.

W 1928 roku Plac Saski zmienił po raz pierwszy swoją nazwę. Otrzymał imię Marszałka Józefa Piłsudskiego.
1 października 1939 roku Niemcy zmienili zaś nazwę placu na Adolf Hitler Platz. Pomnik Księcia Józefa został zasłonięty flagami ze swastykami, a przed Pałacem Saskim stanęła wielka pięciometrowa litera „V”, która w czasie okupacji została spalona w ramach akcji małego sabotażu.

W grudniu 1944 hitlerowcy wysadzili Pałac Saski, sąsiadujący z nim Pałac Bruhla oraz pomnik Księcia Poniatowskiego. Ocalał jedynie fragment arkad Pałacu Saskiego – miejsce z Grobem Nieznanego Żołnierza. Czy to przypadek, że to miejsce przetrwało? A może działanie celowe kogoś z ludzkim sumieniem? Tej zagadki pewnie już nie rozwiążemy.

Po wyzwoleniu Warszawy w 1945 roku na krótko powróciła nazwa Plac Saski, ale już rok później władza komunistyczna zmieniła nazwę na Plac Zwycięstwa.

To właśnie na Placu Zwycięstwa 22 lipca każdego roku świętowano Dzień Odrodzenia Polski Ludowej – najważniejsze święto państwowe w PRL-u. Wówczas odbywały się tam najpierw paradne pokazy wojskowe, a później festyny i zabawy.

2 czerwca 1979 roku na Placu Zwycięstwa zgromadziło się wiele tysięcy ludzi. Przy polowym ołtarzu mszę świętą odprawiał bowiem Papież Polak Jan Paweł II. Była to pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego do Ojczyzny. Dziś w miejscu papieskiego ołtarza wznosi się krzyż, a pod nim w posadzce wyryte są prorocze słowa, które padły tamtego dnia z ust  Jana Pawła II: „Niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”
W czasie stanu wojennego na pamiątkę mszy papieskiej  na płycie placu układane były krzyże z kwiatów i zniczy,  niestrudzenie sprzątane przez służby porządkowe. W końcu władze miasta znalazły rozwiązanie tego niezbyt wygodnego dla nich problemu. Plac Zwycięstwa został ogrodzony i nader ochoczo przystąpiono do remontu nawierzchni. Krzyż z kwiatów został przeniesiony na dziedziniec przy kościele św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie dziś znajduje się pizzeria „Pod Basztą”.

W 1990 roku po raz kolejny zmieniła się nazwa. Plac ponownie zyskał imię Marszałka Józefa Piłsudskiego. Nie zmienił się tylko jego charakter. Nadal jest ważnym reprezentacyjnym miejscem w stolicy. To właśnie tam świętujemy kolejne rocznice Bitwy Warszawskiej, odzyskania niepodległości, uchwalenia Konstytucji 3 Maja i innych świąt państwowych. Tam również odbywają się pokazy wojskowe oraz ważne uroczystości kościelne. Jest to także sztandarowe miejsce na turystycznej mapie Warszawy – często odwiedzane przez naszych gości. Szczególnie tłoczno robi się na placu Piłsudskiego o pełnych godzinach, kiedy to przy Grobie Nieznanego Żołnierza zmienia się warta.

Wysłuchała Anna Krzesińska

fot. Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Więcej ciekawych opowieści znajdziemy w Sekretach Warszawy.

 

Skomentuj