Widzisz a nie zawsze wiesz. Tym razem Ewa Sztompke opowiada reporterce portalu Polskamowi.pl o nazwach stołecznych ulic.

Warszawie znajduje się około 6 tysięcy nazwanych ulic, placów, skwerów i rond. Przed wiekami w Starej  i Nowej Warszawie nazwy ulic często były związane z ważnymi dla miasta punktami, do których dana ulica prowadziła. W ten sposób nazwano takie ulice, jak: Świętojańska (kościół św. Jana) czy  Świętojerska  (kościół św. Jerzego) oraz Kanonie i Dziekania  (domy księży  kanoników  i dziekana), Mostowa (most Zygmunta Augusta), Przyrynek (Rynek Nowomiejski). Czasami imiona ulic zdradzały  tajemnicę, kto przy niej zamieszkuje np. Piekarska, Piwna, Miodowa albo Wójtowska czy Rajców.  Nazewnictwo warszawskich ulic zostało uporządkowane w XVIII wieku  przez marszałka wielkiego koronnego Stanisława Lubomirskiego, który zasłynął jako doskonały gospodarz stolicy.  Aktem wydanym w 1770 roku zostały wprowadzone stałe nazwy ulic, tablice adresowe na budynkach i numery domów,  co znacznie ułatwiło administrowanie miastem. Książę Lubomirski wprowadził  również stałe oświetlenie Warszawy, która dotychczas tonęła w ciemnościach. Pierwszym źródłem światła  na ulicach naszego miasta były latarnie łojowe i oliwne. Gazowe pojawiły  się dopiero w połowie XIX wieku. Również ten sam książę zadbał o zdrowie warszawiaków, chroniąc ich przed panoszącą się w Europie zarazą za pomocą okopów, otaczających miasto.  W ten sposób został utworzony wał ziemny po obu stronach Wisły. W wale Lubomirskiego utworzono tylko trzy kontrolowane wjazdy do miasta. Do końca XIX wieku wały Lubomirskiego wyznaczały granicę Warszawy, a pamiątką po nich jest  ulica Okopowa.
W XVIII wieku pojawiają się w Warszawie takie ulice, jak: Marszałkowska (marszałek Franciszek Bieliński), Aleje Jerozolimskie (żydowska osada Jerozolima), Foksal (ogrody Vauxhall), Karowa (wozy karowe, wywożące nieczystości z miasta), Nowolipki (od klasztoru sióstr brygidek, które przeniosły się tu z Nowej Lipki), Stawki (droga, biegnąca między stawami), Warecka (mieszkał tu Kazimierz Pułaski, który pochodził z Warki) i wiele innych, których pochodzenie nazw łatwo wyjaśnić.
XIX wiek przyniósł spore zamieszanie w nazewnictwie warszawskich ulic. Pojawiają się dwujęzyczne napisy na tablicach informacyjnych już istniejących ulic – rosyjskie pisane cyrylicą i polskie. Nowe trakty komunikacyjne otrzymują imiona rosyjskich bohaterów: Fiodora Berga (dzisiaj Romualda Traugutta), Aleksandrowska (praski odcinek Al. Solidarności), Erywańska (dzisiaj Kredytowa) . Ta ostatnia na cześć  księcia  erywańskiego  gen. Iwana Paskiewicza.
Wraz z odzyskaniem niepodległości następują kolejne zmiany. W okresie międzywojennym powstaje warszawski  Żoliborz. Wytyczane w tej dzielnicy ulice to prawdziwy słownik bohaterów narodowych. Znajdziemy tam bowiem ulice:  Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego,  Stefana Żeromskiego, Władysława Reymonta, Stefana Czarnieckiego, Ludwika Rydygiera, Zygmunta Krasińskiego i wiele innych.  W innych rejonach Warszawy niektóre nazwy zostają zmienione. I tak  na przykład ulica Berga staje się Traugutta, plac Saski  otrzymuje imię Józefa Piłsudskiego, praska Aleksandryjska  zostaje zamieniona na Zygmuntowską,  a plac Zielony od 1922r roku nosi imię gen. Jana Henryka Dąbrowskiego.

Okupacja hitlerowska powoduje kolejne zamieszanie w nazewnictwie warszawskich ulic i placów. Na tablicach informacyjnych pojawiają się niemieckojęzyczne napisy. Mamy więc w Warszawie nie ulice, lecz straße, a plac Saski zyskuje miano Adolf Hitler Platz.
Po wyzwoleniu Warszawy i w trakcie jej odbudowy, w latach PRL-u  na mapie  naszego miasta pojawiają się nowe  nazwy ulic. Pierwsza arteria komunikacyjna wybudowana tuż  po wojnie Trasa W-Z,  dostaje imię gen. Karola „Waltera”  Świerczewskiego.  Plac  Thomasa Wilsona staje się placem Komuny Paryskiej, plac Bankowy placem Feliksa Dzierżyńskiego, a budowane w latach pięćdziesiątych osiedle na Pradze II w prezencie dostaje plac Juliana Leńskiego. Zmiany, które zaszły w nazewnictwie w okresie PRL-u  związane były z utrwaleniem władzy komunistycznej np. Chmielna stała się Rutkowskiego, a  Złota – Kniewskiego. Nowe ulice miały ścisły związek z odbudową stolicy i  wytyczaniem ciągów komunikacyjnych, które burzyły całkowicie przedwojenną organizację niektórych rejonów miasta. Przestają istnieć takie  ulice, jak: Wielka, Gnojna czy Nalewki, a pojawiają się takie, jak: Juliana Marchlewskiego (dzisiaj al. Jana Pawła II) czy Marcelego Nowotki (dzisiaj gen. W. Andersa).

Koniec lat 80. i początek 90. ubiegłego stulecia to niezwykle ważny przełom dla nazewnictwa ulic w Warszawie. Przywrócono stare, historyczne nazwy i zmieniano te, które były kojarzone z władzą ludową  np. wróciły: plac Bankowy, plac Wilsona, Chmielna i Złota. Mieszkańcy stolicy  po raz kolejny zmuszeni buli wymieniać w urzędach swoje dokumenty, potwierdzające adres zamieszkania.

Rekordzistą liczby zmian swojej nazwy jest dzisiejszy plac Józefa Piłsudskiego, który na przestrzeni dziejów był: placem Saskim, Piłsudskiego, Adolf Hitler Platz, Zwycięstwa i ponownie Piłsudskiego.

Na zakończenie kilka ciekawostek. Najdłuższą  ulicą jest obecnie Wał Miedzeszyński (14 kilometrów) a najkrótszą Samborska  (22 metry) na Nowym Mieście. Najdłuższą nazwą zaś szczyci się ulica Dwudziestego Pierwszego Praskiego Pułku Piechoty imienia Dzieci Warszawy, najkrótszą al. Róż oraz  ulice Ewy i Lwa.
Są także w Warszawie nazwy ulic  bardzo podobne do siebie, co bywa zmorą taksówkarzy i przyjezdnych. Łatwo pomylić Kozią z Koźlą, al. Wilanowską z ul. Wilanowską, Ceglaną z Cegielnianą lub Cegłowską, Husarii z Husarską czy Potocką z Potockich i Potockiego (Stanisława).

Z nazwami stołecznych ulic wiążą się też anegdoty. Jedna z nich:

„ – Panie czy ta ulica, to Pańska?

– Nie, Wspólna.”

 Wysłuchała Anna Krzesińska

fot. Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Więcej ciekawych opowieści znajdziemy w Sekretach Warszawy.

 

 

Skomentuj