6 tysięcy sztuk konopii indyjskich oraz 215 kilogramów marihuany znaleźli w dwóch miejscach policjanci z Rzeszowa i Lublina. Oszacowali, że znaleziska warte są około 10 milionów złotych.

Policjanci zatrzymali trzech obywateli Wietnamu. Sąd aresztował ich tymczasowo ba 3 miesiące. Policjanci z komend wojewódzkich w Rzeszowie i Lublinie od dawna zajmowali się sprawą zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wytwarzaniem środków odurzających, zwłaszcza marihuany. Ustali, że w  zaangażowani są nie tylko Polacy, ale także obywatele Wietnamu. Przy współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustalili miejsca, gdzie  mogą znajdować się uprawy konopi indyjskich. Przed kilkoma dniami kilkunastu funkcjonariuszy weszło do budynku znajdującego się w jednej z miejscowości pod Warszawą. Tam przestępcy ukryli nielegalną uprawę. W wydzielonych strefach znajdowały się rośliny w różnych fazach wzrostu, od niewielkich sadzonek do roślin, które były już niemal w pełni dojrzałe. Policjanci zabezpieczyli ponad 5 tysięcy roślin oraz 200 kilogramów suszu. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych środków odurzających szacuje się na ponad 9 mln zł.

Wnętrze hali było wyposażone w urządzenia, które służyły do naświetlania, nawadniania, nawożenia i wentylowania. Wartość tych instalacji możne sięgać nawet  700 tys. złotych. Okazało się, że do prowadzenia tej uprawy nielegalnie pobierano prąd. Właściciel budynku musi liczyć się z karą finansową, która wynosi 240 tys. złotych, ale również odpowiedzialnością karną. Za kradzież prądu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci do tej sprawy zatrzymali dwie osoby, obywateli Wietnamu w wieku 30 lat. Mężczyźni na co dzień mieszkali w tym budynku i zajmowali się pielęgnacją roślin. W Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie usłyszeli zarzuty posiadania i wytwarzania narkotyków. Grozi im za to od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Usłyszeli także zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Obaj decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

W piątek, 07.04. policjanci z Rzeszowa i Lublina „uderzyli”  kolejny raz. W podrzeszowskiej miejscowości znaleźli kolejną nielegalną uprawę. W wynajętym budynku uprawiano prawie 1300 krzewów konopi. Jak wynika z szacunków, można by było z nich wytworzyć 30 kilogramów narkotyków. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli też 15 kilogramów marihuany. Ich czarnorynkową wartość szacuje się na ponad 1 milion złotych.

Wewnątrz hali magazynowej, w której prowadzono nielegalny proceder znajdowała się drewniana konstrukcja podzielona na 7 pomieszczeń o rożnej powierzchni. W pięciu, znajdowały się krzewy konopi indyjskich w rożnych stadiach rozwoju. Policjanci zabezpieczyli instalację elektryczną, nawadniającą oraz nawiewy i filtry powietrza. Wartość samego wyposażenia szacuje się na około 300 tys. złotych.

Na miejscu zatrzymano jedną osobę – 57-letniego obywatela Wietnamu, który doglądał uprawy. Prokurator przedstawił mu zarzuty posiadania i wytwarzania narkotyków oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

źródło: policja.pl

BU

Skomentuj