Krzysztof Parchimowicz, szef nowego prokuratorskiego stowarzyszenia Lex Super Omnia (Prawo ponad wszystkim) ma kłopoty. Zainteresował się nim rzecznik dyscyplinarny.

Dokładnie prok. Małgorzata Ziółkowska-Siwczyk czyli zastępca rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla Warszawskiego Okręgu Regionalnego. Na razie prowadzi wobec niego postępowanie wyjaśniające, które jest preludium do postępowania dyscyplinarnego. Poszło o wypowiedzi medialne Parchimowicza.
– 27 stycznia zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające w sprawie wypowiedzi medialnych na temat zmian w prokuraturze uchybiające godności urzędu – potwierdza Prokuratura Krajowa.

Pytana o szczegóły i powody zainteresowania się Parchimowiczem, odsyła do rzecznika dyscyplinarnego prowadzącego sprawę. Tam z kolei słyszymy, że rzecznik dyscyplinarny nie może zdradzać szczegółów, w tym powodów wszczęcia postępowania. Nie pozwalają na to bowiem obecnie obowiązujące przepisy prawa. Chodzi o to, że choć postępowania dyscyplinarne prokuratorów są z mocy ustawy jawne, to zasada ta nie dotyczy wcześniejszych etapów czyli postępowania wyjaśniającego czy dyscyplinarnego.

Parchimowicz to nie szeregowy prokurator. Dla wielu stał się symbolem sprzeciwu wobec nowych porządków w prokuraturze. Stanął na czele stowarzyszenia Lex Super Omnia (Prawo Ponad Wszystkim), które zrzesza prokuratorów krytycznych wobec dobrej zmiany, często zdegradowanych do najniższych szczebli przez Zbigniewa Ziobrę. Wcześniej przez lata pracował w Prokuraturze Generalnej, gdzie stworzył struktury do walki z przestępczością zorganizowaną. Po przejęciu władzy przez Zbigniewa Ziobro trafił do prokuratury rejonowej Warszawa-Mokotów. Jest jednym z 50 prokuratorów, którzy pozwali Polskę do Trybunału w Strasburgu za degradacje. Trybunał przyjął ich sprawy do rozpoznania.

Jakimi komentarzami medialnymi naraził się Parchimowicz? Przede wszystkim krytyką warunków pracy w mokotowskiej rejonówce. Poszło też o wypowiedzi na temat dwóch poznańskich prokuratorek, które w sprawie oświadczeń majątkowych prezydenta Gdańska miały inne zdanie niż ich szefowie z Prokuratury Krajowej. Trafiły więc na delegację do prokuratur niższego szczebla.

Rzecznik dyscyplinarny żądał od prokuratora Parchimowicza wyjaśnień w sprawie obu wypowiedzi.
– Pytał w tym trybie, czy zanim w mediach opisałem tragiczne warunki pracy w mokotowskiej prokuraturze, przedstawiłem ta kwestię przełożonym.- opowiada Parchimowicz.

W odpowiedzi oskarżyciel wyjaśnił, że mówił o tym już w trakcie szkolenia z zasad bhp, nieustannie wręcz rozmawiał o warunkach pracy z szefami i ich zastępcami w mokotowskiej prokuraturze.

– Ponadto 15 prokuratorów podpisało w tej sprawie petycje do Prokuratura Okręgowego w Warszawie.- informuje Parchimowicz. I dodaje: „Musiałem wyjaśnić dlaczego upublicznicznilem informacje o  szykanowaniu dwóch pań prokurator z Poznania. Odpowiedziałem, że komentowałem jedynie informacje dostępne w poznańskiej prasie. Wyjaśniłem,  że jako prezes stowarzyszenia LSO, które oczekiwało na rejestrację, działałem w interesie społecznym rozumianym, jako obrona niezależności prokutatorów”.

Przekonywał, że jedną z gwarancji niezależności prokuratorów jest stabilność ich pozycji zawodowej. Tymczasem panie prokurator, za wyrażenie własnego zdania, były przenoszone z miejsca na miejsce. Obecnie prokurator Parchimowicz już trzeci miesiąc czeka na informacje o dalszym toku tego postępowania.

To nie pierwsza sprawa, w której prokurator naraził się wypowiedziami medialnymi. Wczoraj opisywaliśmy sprawę znanego prokuratora Andrzej Kaucza, byłego sekretarza Krajowej Rady Prokuratury (organ zlikwidowany pod rządami PiS), który – z polecenia prokuratora krajowego – ma dyscyplinarkę za publiczną krytykę nowych regulacji dotyczących prokuratury.

http://www.polskamowi.pl/polska/dyscyplinarka-dla-prokuratora-za-krytyke-dobrej-zmiany-w-mediach/

Czy prokurator nie korzysta ze wolności słowa i swobody wypowiedzi gwarantowanej konstytucją?

– Prokurator jak każdy obywatel ma prawo do wolności słowa i krytyki, w tym także przełożonych. Jedyne ograniczenia prawne dotyczą informacji z prowadzonego śledztwa. W imieniu prokuratury – a więc instytucji – mogą się wypowiadać tylko szefowie i rzecznicy prasowi. Kolejne ograniczenie dotyczy treści, sposobu wypowiedzi. Wystąpienia prokuratora nie mogą naruszać godności urzędu. Z tego powodu LSO w niedawnym stanowisku apeluje do Prokuratura Generalnego o zachowanie kultury prawnej w publicznej debacie.- tłumaczy Krzysztof Parchimowicz

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@polskamowi.pl

Skomentuj