Budząca trwogę wśród wielu mieszkańców Grodziska Mazowieckiego, Milanówka, Brwinowa, Pruszkowa, Piastowa oraz Ursusa przebudowa najbardziej zatłoczonej linii kolejowej w Polsce zbliża się wielkimi krokami. Władze stolicy i zainteresowanych gmin głowią się co zrobić, aby była jak najmniej uciążliwa. Czy to się uda?

Kolejarze już od dawna planowali remont i zamknięcie linii Warszawa Włochy-Grodzisk Mazowiecki. To jednak oznacza problemy z dojazdem dla tysięcy ludzi, którzy każdego dnia, korzystają z pociągów Kolei Mazowieckich  i Szybkiej Kolei Miejskiej. W końcu nie dało się odwlec tego co nieuniknione. Remont rozpocznie się w maju. Przynajmniej na początku nie będzie sprawiał większych uciążliwości.

Prace nad wyłonieniem wykonawcy przebiegają zgodnie z planem. W kwietniu planujemy wybrać firmę, która wykona przebudowę linii między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim. Pierwsze prace rozpoczniemy w maju. Roboty przy dodatkowym zabezpieczeniu przejść podziemnych będą odbywały się dwoma dwumiesięcznymi etapami – dwa razy po dwa miesiące – wyjaśnia w rozmowie z reporterką portalu PolskaMowi.pl Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe.

Na szczęście przez ten czas będą jeszcze przejezdne trzy tory. Problemy komunikacyjne mieszkańców wspomnianych miejscowości i dzielnicy zaczną się dopiero we wrześniu. Potrwają równo rok. Oczywiście, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem i nie będzie żadnych opóźnień.

Władze stolicy i zainteresowanych gmin już teraz zastanawiają się jak zorganizować zastępczą komunikację autobusową.

–  Wspólnie z przewoźnikami oraz samorządami analizujemy różne warianty. Sprawdzamy między innymi jakie możliwości daje nam linia numer 1 (dalekobieżna – red.), aby wprowadzić na nie dodatkowe pociągi z Grodziska do Warszawy. Zależy nam, aby mieszkańcy i pasażerowie mieli zapewnioną jak najlepszą komunikację w czasie 12 miesięcy prowadzonej modernizacji – podkreśla Karol Jakubowski.

Diabeł tkwi jednak w szczegółach. A te póki co są nieznane. Jak dowiedzieliśmy się w ZTM, szczegółowe informacje dotyczącego organizacji zastępczej komunikacji autobusowej będą znane w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Tę informację potwierdziło nam również miasto. Pozostaje zatem czekać. I uzbroić się w cierpliwość, która zapewne nie raz podczas tego remontu zostanie wystawiona na próbę. Może warto jednak znieść niedogodności. Jak zapewniają kolejarze, remont sprawi, że komfort jazdy znacząco się zwiększy a pociągi przyspieszoną z 90 do 120 km/h. Faktem jest, że przy przystankach rozstawionych gęsto czas przejazdu będzie niewiele krótszy.  W czasie modernizacji zostanie również wybudowana dodatkowa stacja w Parzniewie pod Pruszkowem. Do sprawy Polskamowi.pl będzie wracać.

Tekst i fot. Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

 

Skomentuj