Czy Julia Przyłębska jest na pewno prezesem Trybunału Konstytucyjnego? Czy została wybrana prawidłowo?

Czy miała prawo cofnąć zażalenie złożone w jednej ze spraw sądowych jeszcze przez poprzedniego prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego? I w końcu – czy sąd powszechny sam może o tych kwestiach rozstrzygnąć? Taką serię fundamentalny pytań prawnych zadało trzech sędziów sądu apelacyjnego w Warszawie Sądowi Najwyższemu. Padły one na tle rozpatrywania sprawy zażalenia poprzedniego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

Przypomnijmy szczegóły: prof. Rzepliński jeszcze jako prezes TK wniósł do sądu wniosek o udzielenie w drodze prawa cywilnego, tzw. zabezpieczenia pozwu. Chciał w jego ramach nakazania sędziom wybranym w grudniu ub.r.- Mariuszowi Muszyńskiemu, Henrykowi Ciochowi i Lechowi Morawskiemu – powstrzymania się od orzekania w TK. Wszystko po to, aby w te sposób zapewnić ewentualnie wykonanie przyszłego orzeczenia sądu w sprawie o nieważności  ślubowania złożonego przez 3 nowo wybranych sędziów przed prezydentem RP.

Sąd Okręgowy odrzucił wnioski prezesa TK, uznając, że nie może w tej sprawie rozstrzygać. Dowodził, że nie ma prawa decydować o kwestiach dotyczących zagadnień prawnoustrojowych TK, a także o uprawnieniach członków tego gremium do orzekania w charakterze sędziego Trybunału. Profesor Rzepliński złożył w grudniu zażalenie do Sądu Apelacyjnego. Jednak Julia Przyłębska po objęciu władzy w TK  11 stycznia cofnęła zażalenie, tak aby niekorzystne dla jej poprzednika orzeczenie pierwszej instancji się uprawomocniło.

Sąd Apelacyjny nie rozstrzygnął sprawy po myśli nowej prezes TK . I przekazał sprawę do SN, tak, aby tak sąd cieszący się największym autorytetem mógł przesądzić o postawionych kwestiach.

Dlaczego Sąd Apelacyjny ma wątpliwości w sprawie wyboru sędzi Przyłębskiej na prezesa TK? Ano dlatego, że nie została podjęta uchwała przestawiająca kandydatów na to stanowisko, zaś osoby uznane za kandydatów nie uzyskały większości głosów Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału. Ponadto wątpliwości dotyczą też organizacji samego zgromadzenia sędziów TK. Nie uczestniczyli w nim bowiem wszyscy sędziowie Trybunału, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta, brak było bowiem sędziego Stanisława Rymara. W dacie tego posiedzenia Zgromadzenia nie obowiązał żaden przepis zezwalający na przeprowadzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego bez udziału wszystkich 15 sędziów Trybunału.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@polskamowi.pl

Skomentuj