Relikwiarz z relikwiami św. Jana Pawła II odnaleziony w Sulejówku niedaleko Warszawy. Został skradziony z tamtejszego kościoła. Złodziejowi i paserowi grozi do 5 lat więzienia.

Wpis, który pojawił się na stronie internetowej sulejowskiej parafii Maryi Matki Kościoła, brzmiał dramatycznie.„Wielu z parafian zauważyło, że w Kaplicy MB Pocieszenia nie ma już relikwii św. Jana Pawła II. Otóż, z żalem zawiadamiamy, że zostały one skradzione i do tej pory nie oddane” -napisali księża, prosząc o informację wszystkich, którzy widzieli moment kradzieży lub mogą posiadać wiedzę na temat zaginięcia cennego naczynia kultu, kształtem przypominającego front strzelistej katedry.

„Uświadamiamy jednocześnie, że jest to grzech ciężki i nigdy nie zostanie on odpuszczony, dopóki relikwiarz nie zostanie zwrócony, bo, jak wszyscy wiemy, jednym z warunków sakramentu pokuty jest zadośćuczynienie, a więc zwrócenie tego, co zostało wzięte. Odwołujemy się zatem do sumienia tego, kto zabrał relikwiarz, a wszystkich prosimy o szczególną wrażliwość na to, co się dzieje w naszym Kościele” – zakończyli swój komunikat.

Czy apel duchownych przekonał parafian wiedzących coś o kradzieży lub też poruszył sumienie samego złodzieja, tego wiemy. Wiemy za to, że wkrótce po wpisie o kradzieży na stronie parafii pojawił się kolejny – już pozbawiony dramatycznego tonu.

„Z radością informujemy, że ukradziony relikwiarz został odzyskany dzięki między innymi monitoringowi zainstalowanemu w naszym kościele” – napisali księża. Zdradzili przy tym, że interwencja policji była szybka, a w złapanie złodzieja i odebranie relikwiarza od pasera zaangażował się komendant Komisariatu Policji w Sulejówku, kom. Zbigniew Kołecki.

Dokładna praca operacyjna

Kom. Daniel Niezdropa, oficer prasowy Powiatowej Komendy Policji w Mińsku Mazowieckim, był w tej sprawie jeszcze bardziej zdawkowy. W jego oficjalnym komunikacie jest mowa jedynie o „dokładnej pracy operacyjnej i zaangażowaniu” policjantów z Sulejówka. Jak napisał, ich priorytetem stało się zatrzymanie sprawców zniknięcia relikwiarza.

– Policjanci ustalili, że związek z kradzieżą mógł mieć 58-letni mieszkaniec Sulejówka. Skradziony relikwiarz miał trafić do 54-letniego pasera, też z Sulejówka. Policyjne informacje potwierdziły się, kiedy u pasera odnaleziono zaginiony relikwiarz. Zatrzymani usłyszeli zarzuty, grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Proboszcz parafii ks. Krzysztof Kietliński nie krył swojej radości z odzyskania skradzionych relikwii. Cenne naczynie wróci do sulejowskiej świątyni na początku Wielkiego Postu.

Bartosz Szumowski

foto: parafiasulejowek.pl

Skomentuj