Siarczysty mróz nie przestraszył maturzystów z Targówka. Przez kilkanaście minut tańczyli poloneza przed Teatrem Rampa w Parku Wiecha w Warszawie.

Przechodnie przystawali zdumieni, patrząc jak, niczym w „Panu Tadeuszu”, „szły pary po parach hucznie i wesoło”. Prowadzący uroczystość maturzyści podkreślili, że chcą w ten sposób pozostać wierni staropolskiemu obyczajowi i jest to dla nich ogromne przeżycie. Impreza odbyła się już czwarty raz, tym razem zgromadzeni zatańczyli do melodii „W starym zamku” Józefa Elsnera.

  • – Jestem pod ogromnym wrażeniem ich tańca, bo układ był bardzo trudny. Młodzież wykazała bardzo duże zaangażowanie, nie zrobiła żadnych błędów i wypadła rewelacyjnie. Przygotowanie tej imprezy wymagało pracy zarówno ze strony nauczycieli jak i uczniów. Prezentujemy ten taniec szerszej publiczności i chcemy, aby ta inicjatywa nie tylko integrowała lokalną społeczność, ale była także ważną lekcją wychowawczą – stwierdziła  Ewa Kotarska-Pogorzelska, z XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. płk. L. Lisa-Kuli, organizatora wydarzenia.

Mimo dotkliwego, kilkustopniowego mrozu, tańcząca młodzież nie straciła rezonu i dobrego humoru.

            – Układu uczyliśmy się się kilka miesięcy przed studniówką. Do zatańczenia poloneza w plenerze przygotowaliśmy się około tygodnia.  Jest to z pewnością świetna tradycja, którą warto kontynuować – podkreślił tańczący maturzysta Marek Zagórski.

      

   – To był naprawdę imponujący układ i uważam, że zaszczepienie tej starej tradycji w nowoczesne czasy jest potrzebne – dodał maturzysta Bartek Jakubczyk.

            – Bardzo mi się podobało i cieszę się, że wzięłam w tym udział. Mam jednak jeden postulat – moglibyśmy tańczyć kiedy zrobi się nieco cieplej – podsumowała kolejna maturzysta Hania Kąkol.

Warto wiedzieć: Polonez, polski taniec, narodowy, rozpoczyna każdą studniówkę, czyli bal organizowany tradycyjnie na sto dni przed egzaminem maturalnym.

Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

 

 

Skomentuj