Bieg, którego celem jest upamiętnienie ostatnich obrońców wolności, w tym roku nie odbędzie się w Ciechanowie. Po dwóch latach tradycja została przerwana. Władze przychyliły się do uczczenia Walentynek, a nie Żołnierzy Wyklętych.

Biegnie cały świat

W 2013 roku grupa pasjonatów postanowiła zorganizować w lesie nieopodal Zalewu Zegrzyńskiego bieg „Tropem Wilczym”. W pierwszej jego edycji udział wzięło kilkadziesiąt osób. Rok później na starcie stanęło już 1500 uczestników. Od 2015 roku wydarzenie ma charakter ogólnopolski.

W tym roku w V edycji Tropem Wilczym, która odbędzie się w niedzielę 26 lutego, pobiegnie ponad 60 tysięcy osób w 240 miejscowościach w Polsce i za granicą. Będą wśród nich żołnierze na misjach, żołnierze amerykańscy przebywający w naszym kraju. Biegi te odbędą się w pobliskim Płońsku, Pułtusku, Makowie Mazowieckim, Nasielsku i Mławie, ale nie w Ciechanowie.
– W tym roku można powiedzieć biegnie z nam cały świat. Biegi odbywać się będą w Australii, USA, pobiegną żołnierze w Afganistanie, Kosowie, Iraku, Kuwejcie czy w Bośni i Hercegowinie. W Polsce biegi odbędą się w 240 miastach oraz 41 miastach garnizonowych, czyli organizowanych przez wojsko. Pobiegną również amerykańcy żołnierze, którzy stacjonują w Polsce. Nasz bieg ma imponującą dynamikę. Miast tylko przybywa , co nas tylko cieszy.  Przypadek Ciechanowa, który w tym roku z nami nie pobiegnie to jakiś ewenement –  powiedziała Barbara Konarska rzecznik prasowy Biegu „Tropem Wilczym.”

 


Organizatorów w całej Polsce jedynie przybywa i jak już Bieg raz się odbył to oczywistością jest, że w kolejnym roku też tak będzie. To wielka szkoda dla lokalnej społeczności zarówno miłośników polskiej historii jak i zdrowego trybu życia, że  zabrania się możliwości poczucia się częścią wspólnoty. Bieg stał się wielkim medialnym wydarzeniem, więc to wspaniała okazja, aby poczuć się razem – uważa Barbara Konarska.

 

 

Bieg „Walentynkowy” zamiast „Tropem Wilczym”

W Ciechanowie odbyły się zaledwie dwie edycje tego Biegu. W ubiegłorocznym wzięło udział ponad 500 osób. W tym największym biegu pamięci bardzo chętnie udział brali również uczniowie szkół z terenu miasta jak i powiatu.           Warto odnotować, iż na zlecenie ratusza w minioną sobotę odbył się „Bieg Walentynowy z Miłości do biegania”, w którym udział wzięła zaledwie setka biegaczy.  Co się, zatem stało, że w tym roku nie zdecydowano się na organizację Biegu „Tropem Wilczym”?

Myślał, że się odbędzie

Pomysłodawcą organizacji Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym” w Ciechanowie w latach 2015 i 2016 był ówczesny zastępca prezydenta Krzysztof Kacprzak z wykształcenia historyk.                                                        – Przez dwa kolejne lata biegi odbywały się oczywiście za zgodą prezydenta Krzysztofa Kosińskiego. Nie miał nic przeciwko nim. Co więcej brał nich czynny udział. Jednak całą organizacją biegu zajmował się TKKF Promyk i MOSiR w Ciechanowie. To oni zajmowali się wykupem pakietów startowych. Potem następowało rozliczenie z Urzędem Miasta, tzn. miasto refundowało poniesione koszty.  W 2016 roku w biegu wzięło udział około pięciuset osób. Bardzo nas cieszyła tak duża liczba uczestników. W tę wspaniałą inicjatywę chętnie włączali się uczniowie nie tylko miejskich placówek – mówi Krzysztof Kacprzak.

Niestety w tym roku bieg się nie odbędzie, choć już we wrześniu 2016 roku poczyniono pewne działania związane z jego organizacją. – Zanim zostałem odwołany spotkałem się przedstawicielami TKKF-u w celu omówienia przygotowań do biegu w 2017 roku. Rozmawialiśmy, aby wykupić 500 pakietów. Ich cena wzrosła z 5 zł do 7 zł, więc całkowity koszt ich wykupu wyniósłby 3500 zł – mówi Krzysztof Kacprzak. Jak wyjaśnia nam nasz rozmówca myślał, że po jego odwołaniu, ktoś będzie kontynuował tę inicjatywę. Jak widać, mylił się. Zatem, co się stało?
Organizatorem dwóch edycji biegu  „Tropem Wilczym” w ubiegłych latach było Ognisko TKKF PROMYK. Zarząd Ogniska poinformował prezydenta o odstąpieniu od organizacji tego wydarzenia w 2017 roku ze względu na wzrost kosztów organizacyjnych  – poinformowała Renata Jeziółkowska rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Ciechanowie. Ponadto  TKKF PROMYK zaproponował organizację Biegu Walentynkowego, w celu podtrzymania tradycji biegania ul. Warszawską. Jednocześnie zwrócił się do prezydenta Kosińskiego o życzliwość i wsparcie finansowe inicjatywy. Nie trudno się domyślić, że zarówno „Bieg Walentynkowy” jak i Bieg „Tropem Wilczym” wymagał wsparcia finansowego ciechanowskiego ratusza. Skoro „ Bieg Walentynkowy” się odbył i był firmowany logiem Urzędu Miasta” to oznacza, że prezydent okazał życzliwość i wsparcie finansowe, o które zabiegał TKKF PROMYK.

Milena Bonisławska

 

 

 

 

 

Skomentuj