Norwid w Korczewie albo Podkowiński w Chrzęsnem - dworów, związanych z wielkimi Polakami na Mazowszu jest sporo. Są też mniej znane, jak np. ten w Dąbrowie, przed wojną należący do warszawskiej rodziny lekarzy Fonbergów. Wszystkie je łączy to, że zostały wsparte funduszami publicznymi i prywatnymi, które przywróciły im dawny blask.

     Korczew nad Bugiem i Norwid

Ta piękna siedziba Kuczyńskich i Ostrowskich, wystawiona w 1734 roku, leży nad samym Bugiem, w gminie Korczew, powiat  siedlecki. Z domem tym wiąże się tradycja norwidowska. Joanna z Wulfersów Kuczyńska (1812-1888), gdy została gospodynią Korczewa, Franciszkowi Jaszczołdowi zleciła przebudowę pałacu. Robiła ornaty, haftowała, malowała akwarelą i farbą olejną, lubiła i umiała też śpiewać. Ponadto, kochała przyrodę, ogrody i parki. Mimo życia na wsi, bywała też w tzw. kulturalnym świecie, gdzie poznała Cypriana Kamila Norwida. Zaprzyjaźnili się, ich znajomość przetrwała przez lata. Poeta w Korczewie nigdy nie był. Znał to miejsce z opowiadań, potrafił wczuć się w jego atmosferę, choćby dzięki ołówkowym szkicom, przesyłanym przez Joannę. Tak powstał wiersz Do Pani na Korczewie. W swoim pałacu Ostrowscy przechowywali rysunki i listy Norwida do Joanny, jak też jego rękopisy.

W 1958 r. listy te zostały sprzedane bez zgody prawowitych właścicieli przewodniczącemu PAX Bolesławowi Piaseckiemu, który dalej przekazał je do Biblioteki Narodowej w Warszawie. Po powrocie do Korczewa (początek lat 90. XX w.), najpierw Renata Ostrowska (1920-2000), a teraz jej młodsza siostra Beata Harris podtrzymywały tradycję norwidowską, planowana jest ekspozycja stała, będąca kolejnym, atrakcyjnym miejscem, związanym z Norwidem. Z poetą kojarzone są: Laskowo-Głuchy, Dębinki czy Strachówka (powiat wołomiński), zaś Korczew jest mniej znany. Sam pałac, który wraz z podziemiami można zwiedzać, jest obiektem klasycystycznym, a smaczku dodaje fakt, że jego międzywojenną przebudową kierował Marian Walentynowicz, współtwórca Przygód Koziołka Matołka. W tzw. dębniaku, czyli starym parku m.in. pogański kamień menhir, przynoszący szczęście, gdy się go dotknie. Z brzegu Bugu piękny widok na gród króla Daniela Romanowicza – Drohiczyn. Fundacja Pałac w Korczewie oferuje ponadto noclegi, jak też możliwość organizacji konferencji w profesjonalnej Sali oraz uroczystości rodzinnych w sali weselnej, urządzonej w piękny sposób w dawnych stajniach.

Pałac i park można zwiedzać stale, wcześniej jednak trzeba się umówić, tel. (25) 631 20 68 lub 693-299-692, w godz. 9-15; e-mail: biuro@korczew-palac.pl 

     Chrzęsne i ludzie „kulturą dziedzicznie obciążeni”

Chrzęsne leży koło Tłuszcza (pow. wołomiński). Istniejący tu późnorenesansowy pałac z 1635 roku jest najstarszym zabytkiem powiatu.

W XIX wieku było dwóch braci: Marian i Wincenty Koskowscy. Pierwszy miał Mokrą Wieś, drugi zaś Chrzęsne. Wincenty miał kilka córek i to za ich czasów pałac, park i okoliczne wsie stały się ulubionymi miejscami twórczości warszawskich artystów malarzy. Siostry to Bronisława Babczyńska, Ewa Kotarbińska, Stanisława Maszyńska i Wincentyna Karska. Podobno w Maszyńskiej zakochał się impresjonista Władysław Podkowiński. Do tej pory nie do końca wiadomo, która z nich, Kotarbińska, Maszyńska czy Karska) stała się bohaterką jego skandalizującego dzieła „Szał uniesień”, niemniej dzięki niemu i członkom rozległej rodziny panien Koskowskich, polska sztuka zyskała wiele wybitnych prac. „Szał uniesień” to tylko ten najbardziej znany, ale ponadto są: „Sad w Chrzęsnem”, „W ogrodzie”, „Mokra Wieś” i wiele innych. Malarzem najważniejszym był tam Podkowiński, aczkolwiek malowali także Miłosz Kotarbiński (1854-1944) i Piotr Maszyński. Ewa Kotarbińska pozowała do portretu Czesławowi Tańskiemu. W pałacu jakby czas się zatrzymał… Kolebkowe, piękne sklepienia, pokój „afrykański” Zygmunta Karskiego i różne legendy powodowały, że do domu tego ciągnęła warszawska bohema. To się skończyło, gdy gospodarze mieli dość już kłopotliwego Podkowińskiego, a on sam próbował zniszczyć, wystawiony w Zachęcie swój najsłynniejszy obraz. Pozostali jednak liczni krewni i przyjaciele, z których – jak pisał Budrewicz – szczególnie Kotarbińscy byli „kulturą dziedzicznie obciążeni”. Właścicielką Chrzęsnego była najmłodsza z nich, Wincentyna Karska (1864-1957), znana ze swego trudnego charakteru, a jednocześnie gołębiego serca. W 1944 roku przed nadejściem frontu wraz z córką Gabrielą Dobiecką wyjechały. Po wojnie zamieszkały w Oborach, w pałacu po Potulickich, w którym Jarosław Iwaszkiewicz otworzył dom pracy twórczej pisarzy. Gabriela Dobiecka została pierwszą kierowniczką Domu Literata, a jej matka kochaną przez wszystkich rezydentką oborską. Szymon Kobyliński opowiadała, że jego ukochana „Babcia Koko””, czyli Karska pozostała zupełnie sobą. Z warunków dworskich swoich przeszła do obcych, ale i tak – jako staruszka – siadała u czołu stołu, czując, że pozycja ta po prostu się jej należy…

Jej pałac – w Chrzęsnem miał pełnił różne funkcje i po latach chylił się ku upadkowi. Wyremontowany za fundusze marszałkowskie i unijne, dziś pełni rolę domu kultury powiatu wołomińskiego. Tam również, z powodu sąsiedztwa np. Strachówki, Dębinek i Laskowa, dużo mówi się o Norwidzie.

Zwiedzanie pałacu w Chrzęsnem; godziny otwarcia: poniedziałek godz. 10.00 – 18.00, wtorek – piątek  godz. 8.00 – 16.00 oraz w każdą pierwszą sobotę miesiąca 10.00 – 14.00.

Dąbrowa: ułan Konarski i Fonbergowie

Dąbrowa jest wsią położoną na czystym Podlasiu, w gminie Przesmyki, powiat siedlecki. Do gminy tej jedzie się przez słynne Mordy, przedwojenną własność Przewłockich. O ile pałac w Mordach nadal straszy, o tyle mała Dąbrowa zyskała wielką szansę, bo dwór został wyremontowany i otworzono w nim Muzeum Ziemiaństwa.

Jeszcze przed wojną wieś ta nazywała się Duplewice. Tamtejszy nauczyciel o nazwisku Dąbrowski w 1930 roku doprowadził do zmiany nazwy na obecną. Rzekomo ta pierwsza brzydko mu się kojarzyła. Na terenie tej gminy są dwa ważne miejsca historyczne. Jedno to obelisk ku czci Jana Konarskiego, żołnierza, którego rany wojenne zastały w Duplewicach. Ranny, ciągnięty kilkadziesiąt metrów przez swego konia (nogi uwięzły mu w strzemionach), nie przeżył. Miejscowa ludność, nic o nim nie wiedząc, potraktowała bohatera z należnym szacunkiem, grzebiąc go i stawiając kamień. W 1938 roku, z inicjatywy felczera i nauczyciela, postanowiono przenieść mogiłę w inne miejsce. Właściciel majątku, Ignacy Fonberg przeznaczył 3 ary gruntu, na którym postawiono obelisk, a ciało ułana ekshumowano do nowego grobu.

Pamiętają o Konarskim do dziś, odbywają się tam uroczystości.  W Zawadach zaś, ok. 5 km od Dąbrowy jest kopiec Józefa Piłsudskiego. Inicjatorem jego usypania był także nauczyciel Czesław Dylewicz, któremu udało się namówić miejscowych, by pomogli. Jak uważa historyk – regionalistka, Izabela Pucyk, nie było to takie łatwe, gdyż na wschodnim Podlasiu marszałek nie miał zbyt dobrej marki. Ale kopiec jest, a jego otwarcie w drugiej połowie lat 30. było wielką manifestacją patriotyczną; gościem specjalnym był prezydent Ignacy Mościcki w otoczeniu wielu ministrów i generałów. Zachowały się nawet kroniki filmowe z obrazami z tego wydarzenia. Po wojnie kopiec likwidowano, ale w 1988 roku z inicjatywy miejscowego proboszcza go naprawiono, znalazła się nawet ukryta przez ludzi oryginalna tablica.

Warto też dodać, że guwernerem we dworze w pobliskim Łysowie był Stefan Żeromski. Właścicielem Dąbrowy (właściwie Natolina) w latach międzywojennych był Ignacy Fonberg. Ta siedziba znajduje się w południowo-wschodniej części wsi. Późno klasycystyczny dwór zbudowany został w 1852 roku dla Dobrzyńskich, potem władali nim Bujalscy, a następnie Fonbergowie. Jest też oficyna z tego samego czasu oraz ok. 3 ha parku wraz ze stawami. Starsi we wsi dobrze pamiętają Fonbergów jako sąsiadów, gospodarzy. Wprawdzie wspominają, że w obejściu wokół dworu biegały psy i dopiero Żyd musiał je uciszać, ale we dworze było ładnie, a sad (dzierżawiony) był dobrze prowadzony.

Inicjatorem uratowania dworu Fonbergów w Dąbrowie jest Andrzej Matuszewicz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Takiego właśnie dworu szukał wraz ze swym zastępcą, dyr. Sławomirem Kordaczukiem, by stworzyć autentyczny dwór, z wystrojem z przełomu XIX i XX wieku.

Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie jest filią Muzeum Regionalnego w Siedlcach: poniedziałek – nieczynne, wtorek, środa, czwartek, sobota, niedziela w godz. 10.00-16.00, piątek godz. 10.00-18.00; poniedziałek – nieczynne.

Jan Leśny

Skomentuj