Karolina, trzydziestoletnia cyklistka, która od lat przemierza Warszawę na rowerze, jest zachwycona. Trzeci raz będzie mogła uczestniczyć w akcji „Rower pomaga”.

– Wie pan, jeżeli mogę pomóc maluchom, a jednocześnie wiem, że poprawia się tą drogą stan środowiska, to mam w tym wielką przyjemność. Jazda na rowerze zresztą zawsze przynosi zadowolenie, dlatego jeżdżę! – mówi. Poprzednie dwie edycje odbyły się we wspaniałej atmosferze, a sukces przedsięwzięcia potwierdzają liczby. – W 2016 roku przejechaliśmy ponad 1 milion km, a ograniczenie emisji dwutlenku węgla wyniosło ponad 300 ton – chwali się Wojciech Owczarz, prezes Fundacji „Arka Fundacja Ekologiczna”, organizator wtorkowej imprezy „Rower pomaga”, która odbędzie się na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 11.00.

Pomysł jest prosty – chodzi o dzieci i ratowanie środowiska naturalnego. Jakąkolwiek liczbę przejechanych przez siebie na rowerze kilometrów można zgłosić za pomocą portalu www.rowerpomaga.pl. Rowerzysta, wpisując swoje dane o długości trasy, od razu widzi w jakim wymiarze jego wysiłek spowodował zmniejszenie emisji CO2.

Z kolei, za każde 20 tys. kilometrów sponsorzy akcji fundują dzieciom rowery. Trafiają one do domów dziecka i świetlic środowiskowych.

Pierwsza akcja odbyła się w 2015 roku i nie tylko w Warszawie, ale w około 50 innych ośrodkach w kraju. Organizatorzy obliczają, że w obu poprzednich edycjach wzięło udział od 27 do 30 tys. osób, a do potrzebujących wsparcia dzieci w 2016 roku trafiło 60 rowerów.  To było, a teraz:

– Podczas inauguracji przygotujemy widowiskowy happening – wspólnie z uczniami ułożymy z 50 rowerowych kół, które pochodzą z recyklingu, ogromne rowerowe serce. Każde rowerowe koło będzie symbolizowało rower, który w tym roku chcemy przekazać  dzieciom. Po happeningu odbędą się warsztaty ekologiczne – mówi Wojciech Owczarz.

– Sama przyniosłam aż trzy stare koła rowerowe. Leżały w piwnicy, zagracały, a tu się przydały – wspomina zeszłoroczną akcję Karolina.

Fundacja Ekologiczna Arka to dzieło życia Wojciecha Owczarza. Założył ją w 2005 roku. Wierzy, że edukacja ekologiczna jest dla ludzi w każdym wieku. Powoduje bowiem pozytywne emocje, wznieca i podtrzymuje zachowania sprzyjające zdrowiu. Człowiek dbający o zdrowie (na poziomie profilaktyki) świetnie radzi sobie w relacjach z innymi ludźmi i lepiej rozumie przyrodę.

– Rower to także doskonały pomysł na początek wiosny – powiedział mi umorusany pracownik firmy, konserwującej warszawskie rowery „Veturilo”. Mimo chłodu, stołeczne rowery czekają już na rowerzystów.

Poza akcją „Rower pomaga”, Fundacja Ekologiczna Arka znana jest też z innych działań, akcji i programów: „Kochasz dzieci, nie pal śmieci”, „Kwiaty zamiast śmieci”, „To nie krasnoludki palą śmieci”, „Arka dla Ziemi”, „Mobilne Centrum Edukacji Ekologicznej”. I kampanii: „Dzień dobrych uczynków”, „Choinki Nadziei”, „Dzień Czystego Powietrza”, „Listy dla Ziemi”.

A zatem, już jutro spotykamy się na Placu Zamkowym, przyjeżdżamy na rowerach!

Jasiek Leśny

Skomentuj