Kameralna sala koncertowa im. Haliny Czerny-Stefańskiej w Pałacu Pruszaków w Sannikach (pow. gostyniński, woj. mazowieckie) po brzegi zapełniła się miłośnikami muzyki klasycznej, zainaugurowano tam kolejny sezon koncertów chopinowskich.

Przede wszystkim muzyka

Na pierwszym po zimowej przerwie koncercie, w Europejskim Centrum Artystycznym w Sannikach, gdzie była redakcja Polska Mówi zagrało wielu wybitnych artystów. Wykonali utwory Beethovena, Chopina, Bacha, Szostakowicza i Poulenca. Tradycją sannickich spotkań jest to, że oprócz koncertu często odbywa się wernisaż wystawy plastycznej, a muzykom towarzyszą aktorzy najlepszych polskich scen teatralnych, prezentując poezję czy prozę.

Sanniki są miejscem niepowtarzalnym, bo łączą w sobie tradycję chopinowską, ludową i piękną architekturę.

Chopin i Pruszakowie

Około 1790 roku kasztelan Tomasz Tadeusz Pruszak wybudował w Sannikach nową siedzibę – pałac. Po nim folwark wraz z pałacem odziedziczył jego bratanek, Aleksander Paweł Pruszak (1777-1847), który bardzo rozwinął swoje włości pod względem gospodarczym. W pierwszej ćwierci XIX wieku przebudował pałac w Sannikach w stylu neorenesansowym, a dokładniej w mało znanym w Polsce stylu willi włoskiej.

Kolejnym dziedzicem Sannik został Konstanty Jan Pruszak, który oprócz zajmowania się dobrami ziemskimi, zaangażował się w rozwój przemysłu rolno-spożywczego, będąc współzałożycielem cukrowni sannickiej. Z czasami sannickiego „panowania” Konstantego Pruszaka wiąże się historia chopinowska.

Oczywiste, iż lata dziecięce Chopina to przede wszystkim Żelazowa Wola, Warszawa i słynna Szafarnia Dziewanowskich. Ale okres późniejszy to ten gdy Fryderyk Chopin i Konstanty Jan Pruszak zaczęli naukę w Liceum Warszawskim. Również wspólny wyjazd Marianny Pruszakowej z Chopinami do Antonina Radziwiłłów, wizyty w swoich domach zarówno na wsi jak i w mieście , wspólne zabawy teatralne w pałacu warszawskim Pruszaków – to tylko niektóre dowody na to, że rodziny te przyjaźniły się od dawna.

W 1828 roku Konstanty Jan Pruszak zaprosił Fryderyka Chopina na wakacje do Sannik. Kompozytor zażywał świeżego wiejskiego powietrza, dużo przebywał poza domem. Na początku sierpnia uczestniczył w wiejskiej zabawie, dożynkach, o których pisał w liście do Tytusa Woyciechowskiego. Często zasiadał do fortepianu; tam powstały kolejne części Tria g-moll op. 8 na fortepian, skrzypce i wiolonczelę. Przerobił też na dwa fortepiany Rondo C-dur. Już Norwid zauważył w muzyce Chopina elementy kultury ludowej. Z pewnością czerpał je również w Sannikach.

Jako anegdotę zaś przywołuje się jego spacery z guwernantką sannicką, z którą miał mieć dziecko, ale okazało się to nieprawdą, bo panna mu się nie spodobała.

Po wyjeździe Chopina z Polski, Pruszakowie nadal władali Sannikami, ale interesy szły nie najlepiej. Przyczyniło się do tego najbardziej zadłużenie Skarbu Państwa za zrealizowaną inwestycję, jaką był most na Wiśle w Płocku, w co rodzina Pruszaków zainwestowała duże pieniądze.

Ostatnimi właścicielami tego majatku byli Antonina z Natansonów (wnuczka znanego bankiera) i Stefan Dziewulscy. Stefan był uznanym prawnikiem i ekonomistą, interesującym się też problematyką ekonomii wsi. Dziewulscy, z szacunku dla tradycji, jeszcze przed II wojną światową na swoim domu umieścili tabliczkę, informującą o pobycie Chopina w tym właśnie pałacu.

Po generalnym remoncie pałacu w latach dwutysięcznych, w Sannikach utworzono Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina. Koncerty odbywają się w tej samej co dawniej kameralnej Sali Koncertowej. W tamtym roku odbył się Jubileusz 35-lecia, obecnie więc rozpoczął się już 36 sezon sannickich koncertów chopinowskich.

Jan Leśny

Skomentuj