Znana piosenkarka jako tło dla fotografującego ją fana albo radosny pies, którego uszy ułożyły się niczym skrzydła - tak uczestnicy siódmej edycji ogólnopolskiego konkursu fotograficznego dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych „Fotopołowy” zinterpretowali hasło: „Mistrz drugiego planu”. Dla Polska Mówi Bartosz Szumowski.

Dominice Kucharuk z IV Liceum Ogólnokształcącego im. Żółkiewskiego w Siedlcach o konkursie powiedział dziadek, pracownik Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach, od lat organizującego „Fotopołowy”.

– Kiedy poznałam temat tegorocznej edycji, musiałam się trochę naszukać wśród zdjęć, które już wcześniej wykonałam. Szczerze mówiąc, nie specjalizuję się w ujęciach pasujących do tematu „mistrz drugiego planu”. Fotografia, którą zgłosiłam do konkursu, przedstawia Agnieszkę Chylińską na koncercie, który odbył się podczas Dni Siedlec, i fotografującą ją osobę. Tego ujęcia nie byłoby bez zbiegu okoliczności, bo uchwyciłam je bez wcześniejszego planowania – zdradza.

Oprócz Dominiki udział w tegorocznych „Fotopołowach” wzięło kilkudziesięciu uczniów szkół średnich z całej Polski – od Siedlec, przez Łuków, po Ostrołękę. Na ich zdjęciach znajdziemy uchwycony w ułamku sekundy grymas uczestnika wesela, minę chłopca na balu, ale też radosnego spaniela o podskakujących uszach czy słońce wschodzące wśród  wiejskich chat.

Jury, które kwalifikowało prace do finału konkursu i wystawy pokonkursowej w budynku Wydziału Humanistycznego UPH, było pod wrażeniem nadesłanych prac. Jak mówią jego członkowie, wszyscy autorzy wykazali się wielką dojrzałością. Pomysłowość i wrażliwość młodych fotografików docenili też internauci biorący udział w głosowaniu na stronie internetowej konkursu.

Dominika Kucharuk została zwyciężczynią tegorocznych „Fotopołowów” i – podobnie jak laureaci 2 kolejnych miejsc – w nagrodę pojedzie do Europarlamentu w Brukseli.

– To dla mnie bardzo dużo znaczy. Na pewno będę kontynuowała przygodę z fotografią. Może wystartuję też w następnej edycji. Ciekawe, jakie hasło będzie wtedy przyświecać konkursowi… – kończy.

Bartosz Szumowski

Skomentuj