Po zimowej przerwie ruszają rozgrywki Lotto Ekstraklasa. W 21 kolejce Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Arką Gdynia.

Celem Wojskowych na drugą część sezonu jest oczywiście obrona tytułu mistrzowskiego i dobry występ w Lidze Europy. Początek sezonu nie był jednak udany, a poniesione wtedy straty punktowe do tej pory nie zostały w pełni naprawione. Kiedy w czerwcu posadę trenera Legii obejmował Albańczyk Besnik Hasi dla większości kibiców był postacią anonimową. Tym większe było zaskoczenie, że to on osiągnął ogromny sukces jakim był awans do elitarnej Ligi Mistrzów. Był to pierwszy polski klub, który wywalczył awans do LM po dwudziestoletniej przerwie.

Losowanie fazy grupowej nie okazało się łaskawe. Obrońca tytułu, Real Madryt, Borussia Dortmund i Sporting Lizbona. Zapowiadano kompromitację. Pierwszy mecz z Borussią pokazał nie tyle słabość mistrzów polski, ale atmosferę w drużynie. Zawodnicy sprawiali wrażenie, że nie zupełnie nie wiedzą, co mają robić na boisku. Istnieją podejrzenia, że w tak ważnym meczu zagrali przeciwko trenerowi. Przed starciem z Borussią, Legia w ośmiu ligowych kolejkach wygrała tylko 2 mecze. Ostatecznie z niemiecką ekipą polegli 0:6 na własnym stadionie. Sześć dni po klęsce posadę stracił Hasik, a jego miejsce zajął Jacek Magiera. Poprawa stylu gry była niemal natychmiastowa.

Były zawodnik Legii zadebiutował w roli trenera w meczu wyjazdowym ze Sportingiem Lizbona. Mistrzowie polski przegrali 0:2, ale zebrali znacznie lepsze recenzje niż po meczu z Borussią. W połowie października Legia mierzyła się na wyjeździe z Realem Madryt. Porażka 1:5. Znowu dali o sobie znać chuligani, którzy na ulicach Madrytu starli się z policją. UEFA Takich zachować nie toleruje i ukarała warszawski klub. Rewanż z Realem został rozegrany przy pustych trybunach. Mimo braku kibiców legioniści zagrali najlepszy mecz w pierwszej części sezonu i zremisowali Los Blancos 3:3. W obliczu słabych wyników Sportingu Lizbona pojawiła się szansa na zajęcie trzeciego miejsca w grupie i spadek do Ligi Europy. Przed rewanżem z Borussią, Legia wygrała bardzo ważny mecz ligowy z Jagiellonią Białystok 4:1. Jednak tego, co stało się kilka dni później na Łazienkowskiej chyba nikt się nie spodziewał. Wojskowi wprawdzie przegrali, ale wynik 4:8 to coś niecodziennego. O wszystkim zadecydować miał mecz ze Sportingiem w Warszawie. Udało się. Zwycięskiego gola w 30 minucie strzelił Guilherme. 1:0 i prawo gry w Lidze Europy. Tam Legia trafiła na Ajax, z którym pierwszy mecz zagra 16 lutego.

W lidze po 20 kolejkach zajmuje trzecie miejsce i do liderującej Jagielloni traci 4 punkty. W zimie klub opuściło kilku kluczowych zawodników. Nemanja Nikolić postanowił kontynuować karierę w USA. Aleksandar Prijović trafił do Grecji, a Bartosz Bereszyński do włoskiej Sampdorii. Jacek magiera musiał załatać dziury. Do klubu trafili napastnicy Daniel Chima Chukwu, Tomas Necid i Varama Sanogo. Z tego ostatniego trener będzie mógł skorzystać dopiero za jakiś czas, bo napastnik leczy kontuzję. Wzmocniona została również linia obrony. Na Łazienkowskiej ponownie zawitał Artur Jędrzejczyk, który według doniesień medialnych dostał najwyższy kontrakt w lidze.

Jan Lenkiewicz

Skomentuj