Przed meczem 22 kolejki Ekstraklasy Ruch Chorzów zamykał tabelę i w Warszawie przed meczem z Legią był skazany na porażkę.

To jednak piłkarze Ruchu otworzyli wynik. Znakomitym strzałem z rzutu wolnego popisał się Patryk Lipski. W 27 minucie do remisu doprowadzić mógł Guilherme, ale Libor Hardlićka dobrze interweniował. Potem bramkarza przyjezdnych sprawdził Tomas Necid. Znowu bez powodzenia. Trzy minuty przed przerwą fenomenalnym strzałem z dystansu Maciej Urbańczyk nie dał szans Malarzowi. W 51 minucie było już 3:0. Na listę strzelców wpisał się Jarosław Niezgoda, który do Ruchu jest wypożyczony właśnie z Legii. Szansę na zmniejszenie strat miał Miroslav Radović, ale uderzył nad bramką. Piętnaście minut przed końcem doszło do starcia Artura Jędrzejczyka z Adamem Pazio. Zawodnik gości spoliczkował obrońcę Legii i sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. W 82 minucie sędzia był zmuszony przerwać spotkanie. Wszystko z powodu dymu z rac, które odpalili kibice ze Śląska. Przerwa trwała dwie minuty, a zaraz po wznowieniu gry, gola honorowego dla mistrzów Polski strzelił Radović. To wszystko na co stać było gospodarzy, mimo że w całym meczu wykonali aż 41 dośrodkowań. Legia zajmuje trzecie miejsce w tabeli i do lidera z Gdańska traci 5 punktów.

Jan Lenkiewicz

Skomentuj