Śnieżka to góra trzech narodów. Ten najwyższy szczyt Sudetów odwiedza rocznie około 2,5 mln ludzi. To chyba też najstarszy w Europie cel wędrówek ludzi spragnionych nie tylko religijnych przeżyć.

Rok 1981 był w historii naszego kraju rokiem przełomowym, ale był też rokiem ważnym dla Śnieżki ponieważ kaplica św. Wawrzyńca obchodziła swoje 300 lecie. Jerzy Pokój, przewodnik i ratownik, zaproponował upamiętnienie tej daty  stosowną tablicą, a dzień 10 sierpnia dniem przewodników górskich. Ukoronowaniem uroczystości była Msza święta, celebrowana przez biskupów z Czech i Polski. To właśnie ta religijna ceremonia wzbudziła niepokój ówczesnych władz; polskich i czeskich, tym samym przyciągając na Górę, poza przewodnikami, tysiące turystów z Polski, Czech i Niemiec. Wydawało się, że obchody 300 lecia kaplicy będą jednorazowe. Rzeczywistość przerosła organizatorów.

W następnych latach, nawet w stanie wojennym,  do przewodników dołączyli ratownicy górscy, pracownicy Karkonoskiego: polskiego i czeskiego Parku Narodowego, ludzie pracujący w górach i górami zainteresowani. W uroczystościach brali też udział politycy i prezydenci Polski i Czech. Wielkim fanem tego święta jest na pewno prezydent  Czech  Vaclav Klaus, który został honorowym przewodnikiem górskim i każdego roku pieszo w towarzystwie tylko jednego ochroniarza przychodzi na Śnieżkę.

Snieżkę pieszo zdobywał też prezydent Bronisław Komorowski. Tegoroczne, już 36 święto przyciągnęło kilka tysięcy turystów.

Jak zawsze o godz. 12-ej  rozpoczęto uroczystości mszą, a po złożeniu kwiatów na symbolicznym cmentarzyku w Dolinie Łomniczki rozpoczął się marsz „ku dolinom”, gdzie w schroniskach; Strzesze Akademickiej i Samotni, gospodarze goszczą przewodników i ratowników tradycyjnym kuflem piwa i górskim jadłem. A nad tym wszystkim czuwa dobry duch gór Liczyrzepa, zwany przez Czechów Krkonoszem, którego rady ludzie gór biorą sobie szczególnie do serca. Brzmią one; 100 gram, to za mało, 200 za dużo. Najlepiej zatem dwa razy po 150.

O czym informuje, korzystający z rad Liczyrzepy – Marian Sajnog.

Zdjęcia: © Marian Sajnog / www.ratownictwogorskie.pl

 

Skomentuj