Mandaty w wysokości kilku tysięcy euro, obowiązkowy alkomat czy zakaz używania antyradarów. Wyjeżdżając za granicę musimy pamiętać, że przepisy ruchu drogowego różnią się w poszczególnych państwach. PolskaMowi.pl przypomina niektóre zasady obowiązują na drogach krajów popularnych wśród polskich kierowców.

Zgodnie z polskimi przepisami w aucie musimy mieć trójkąt ostrzegawczy i gaśnicę. W większości krajów Unii Europejskiej ten zestaw jest nieco inny. Wyjeżdżając za granicę nie musimy jednak kupować wyposażenia, obowiązującego w innych państwach. Z tego obowiązku zwalnia nas bowiem konwencja wiedeńska o ruchu drogowym, przyjęta przez wszystkie kraje UE i wiele innych państw na świecie. Aby jednak uniknąć tłumaczenia się policji, a sobie straty czasu i nerwów warto zaopatrzyć się w dwa elementy, które powtarzają się w większości europejskich państw – apteczkę i kamizelkę odblaskową.  Przypominamy również, że kierowca ma obowiązek wkładania kamizelki, kiedy wychodzi z auta, np.: na pasie awaryjnym autostrady. 
Pamiętajmy też, że we wszystkich krajach należących do Unii Europejskiej należy zapinać pasy bezpieczeństwa, a dla dzieci stosować odpowiednie foteliki. W większości krajów UE korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy jest zabronione, jeżeli kierowca nie posiada zestawu głośnomówiącego. Maksymalny dopuszczalny poziom alkoholu we krwi jest różny – w niektórych krajach, nie wolno usiąść za kierownicą nawet po wypiciu minimalnej ilości alkoholu. Do takich krajów należą: Czechy, Bułgaria Słowacja, Rumunia czy Węgry. Natomiast w Wielkiej Brytanii kierowca może mieć nawet 0,8 promila alkoholu we krwi (w Szkocji 0,5 promila).   Na różnego rodzaju drogach i w przypadku różnego rodzaju pojazdów obowiązują różne ograniczenia prędkości, a mandaty bywają dotkliwe i wynoszą nawet kilka tysięcy euro. Zazwyczaj kierowca może kontynuować jazdę pojazdem dopiero po ich opłaceniu.

Warto także pamiętać, że m.in.. w Irlandii, Wielkiej Brytanii,  Cyprze i Malcie obowiązuje ruch lewostronny.

Hiszpańska policja drogowa jest bardzo surowa i wszelkie wykroczenia karze wysokimi mandatami. Do najczęstszych wykroczeń należą m.in. jazda pod wpływem alkoholu (oprócz mandatu areszt tymczasowy; dopuszczalny limit 0,3 promila – kierowcy początkujący, posiadający prawo jazdy krócej niż 2 lata i zawodowi; 0,5 promila – kierowcy doświadczeni) i korzystanie z telefonów komórkowych (nawet przy użyciu słuchawek) lub urządzeń nawigacyjnych podczas jazdy. Mandaty w przypadku lekkich naruszeń zaczynają się od  stu euro, w przypadku ciężkich –  od 5 tysięcy euro. Za korzystanie zaś z aparatów zakłócających pracę radarów i innych urządzeń kontrolujących ruch drogowy mandat wynosi aż 6 tysięcy euro.
Również we Francji łamanie przepisów drogowych jest surowo karane. Przekroczenie dozwolonych prędkości o ponad 30 kilometrów wiąże się z natychmiastowym zatrzymaniem prawa jazdy. Mniejsze przekroczenia karane są natomiast wysokimi mandatami. Kierowca nie może rozmawiać przez komórkę, a za nieprzestrzeganie tego zakazu grozi mandat w wysokości 90 euro. Używanie zestawu głośnomówiącego nie jest zabronione, choć może podlegać karze, jeśli zostanie udowodnione (np. na podstawie billingu), że mogło mieć związek z przyczyną wypadku. Ponadto obowiązkowe jest posiadanie w samochodzie alkomatu. 1500 euro wynosi zaś mandat za posiadanie antyradaru.
  Czeska policja również zabrania używania w pojeździe antyradarów, a także zatrzymywania się i parkowania w miejscach wyznaczonych dla inwalidów i korzystania z telefonu komórkowego bez zestawu głośnomówiącego. Za niestosowanie się do tych zakazów kierowcy grozi mandat karny do 10 tysięcy czeskich koron (ok. 1600 zł). Za prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu (dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi to 0,0 promila) kierowca karany jest mandatem do 50 tysięcy czeskich koron (ok. 8000 zł). Co istotne, każdy kierujący autem, który odmówi poddania się badaniu na zawartość alkoholu we krwi, traktowany jest jako osoba będąca pod wpływem alkoholu.

Jutro druga część opisująca Chorwację, Grecję i kilka krajów spoza Unii.

Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Skomentuj