Po fiasku wyprawy na Broad Peak Monika Witkowska zaczęła podróż po Pakistanie – najpierw jedzie do Lahore, a potem do Karaczi. Portal PolskaMowi.pl jest patronem tej wyprawy. Zobacz towarzyszy wyprawy Moniki.

Z okazji wycieczki kupiłam sobie strój pakistańskich kobiet i dupatę (chustę). Jest super. Tak życzliwych i gościnnych ludzi jak tutaj, nie spotkałam nigdzie (no, może w Algierii…). W każdym razie martwiących się o mnie pocieszam – tam gdzie mówią mi, że lepiej nie jechać, nie jadę –stwierdza Monika Witkowska.

            Choć jej samej, z uwagi na trudne warunki atmosferyczne, nie udało się zdobyć szczytu Broad Peaku, to cieszy się sukcesem naszego rodaka. Otóż po zakończeniu ekspedycji naszej podróżniczki zrobiło się jednodniowe okno pogodowe, które wykorzystał m.in. Waldemar Kowalewski. Jak podkreśla Monika, szczerze mu gratuluje, bo zasłużył na ten szczyt jak nikt inny.  Bez wątpienia zaliczył największą liczbę wyjść w górę. Co się wycierpiał w mrozie i śniegu to jego, nierzadko na granicy największego ryzyka, ale, jak widać – Góra to doceniła.

Poznaj wspinaczy, towarzyszy Moniki:

Waldi, czyli Waldemar Kowalewski w czasie oczekiwania na dobrą pogodę gra w szachy z irańskim kolegą Armanem. Z tyłu siedzi jeszcze Andre – jeden z Chilijczyków.

Bohater tego sezonu w Karakorum – Irańczyk Ali Raza. To właśnie on dał naszej podróżniczce syrop na kaszel, gdy cierpiała na górską astmę i serwował ziołowe herbatki (dość specyficzne w smaku, ale dobre chyba na wszystko). Jak informuje Monika Witkowska, Ali był ogólnym totalnym zaskoczeniem. Zjawił się w bazie pod Broad Peakiem jako ostatni, nie miał pojęcia o zdobywaniu gór wysokich czy choćby o aklimatyzacji, po czym po prostu poszedł w górę, przypadkowo wstrzelił się w jedyny dzień okna pogodowego i… zdobył szczyt. Zrobił coś, czego nie mogli zrobić najlepsi, doświadczeni wspinacze i na dodatek żyje! Inna sprawa, że to co zrobił Ali, jeśli chcemy jeszcze trochę pożyć, godne naśladowania nie jest.


Monika z Grace (to ta blondynka) po 1,5 miesiąca walki z górą nie wierzyły już w dobrą pogodę. Po zrobieniu fotki rozpoczęły trekking powrotny. Od lewej: Oscar, wspinacz hiszpański, dla którego Broad Peak stanowił zamknięcie Korony Himalajów i Karakorum (próbował zdobywać Broad Peak już szósty raz),  Irańczyk Arman  i Lu Jin – Chinka która zamierza pobić kobiecy rekord w szybkości zdobywania Korony Himalajów i Karakorum (Broad Peak zdobywała już po raz trzeci czy czwarty).


Spotkanie w obozie I – obok Moniki, Grace (Kanadyjka) i  Meksykanka Laura, która też już ma na swoim koncie kilka ośmiotysięczników. Kilka dni później miała ona obrzęk mózgu (efekt wysokości). To trochę osłabiło zapał naszej podróżniczki do wysokogórskiego wspinania…

Trekking do bazy pod Nanga Parbat. Podobno okolica jest obecnie bezpieczna, ale jednak miejscowy policjant z bronią w ramach obstawy poszedł z nimi. I dobrze, bo, jak zauważa Monika, robił za przewodnika. Kałasza używał tylko do zdjęć, więc wszyscy zastanawiali się czy towarzyszył im  z nudów (i dla napiwku, który dostał), czy rzeczywiście ochrona była potrzebna (ale chyba nie…).

Więcej informacji o wyprawie znajdziecie TUTAJ.

Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

 

Skomentuj