Trzydziestometrowa skała z wielkim, naturalnym „oknem” robi spore wrażenie. Okiennik Wielki zwany Dużym, bo o nim mowa, wraz z okolicznymi skałami tworzy spore gruzowisko, przypominające ruiny zamku. Jest to jedno z najciekawszych miejsc wspinaczkowych na terenie Jury Krakowsko–Częstochowskiej. Na portalu PolskaMowi.pl możecie przeczytać o historii tego miejsca.

Historycy oceniają, że w XII-XIII wieku znajdował się tam gród, do którego wchodziło się przez odpowiednio przystosowany „komin” w skale. Skała z oknem, od której Okiennik wziął swoją nazwę, była zaś donżonem, czyli wieżą łączącą w sobie główne funkcje mieszkalne i obronne. Swój obecny kształt zawdzięcza procesom geologicznym – wietrzeniu skał. W drugiej połowie XIX wieku podobno można było jeszcze zobaczyć resztki murów dawnego grodu.

Z kolei w znajdującej się poniżej jaskini znaleziono narzędzia krzemienne sprzed 60 tysięcy lat (środkowy paleolit), zaliczone do jednych z najstarszych znalezisk w Polsce! Jaskinia posiada niewielki otwór po drugiej stronie skały. Z trudem może przecisnąć się tam jedna szczupła osoba.

Z tym miejscem wiąże się legenda o jurajskim Janosiku, czyli niezwykle przystojnym rozbójniku Malarskim, który rozkochiwał w sobie kobiety, rabował bogatych, wspomagał biednych i podobno właśnie w jaskini ukrył część zrabowanych łupów. Zginął zastrzelony przez żandarma, przebranego za żebraka.

Okiennik jest też jednym z chętniej odwiedzanych miejsc przez wielbicieli wspinaczki, zarówno profesjonalistów jak i amatorów.  W skale są nawet zainstalowane haczyki dla wspinaczy. W sezonie letnim przebywa tam sporo ludzi. Jesienią jest spokojniej, warto więc odwiedzić te miejsce teraz, także ze względu na wspaniały krajobraz z drzewami w żółto-czerwonej szacie z liści.

AK

fot. Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

 

Skomentuj