Marta Gackowska, prowadzi bloga Podróżuj za grosze, w którym prezentuje, w jaki sposób samemu zorganizować sobie jak najtańsze zwiedzanie europejskich miast. Tym razem opowie o Barcelonie.

Do Barcelony polecam udać się tanią linią Ryanair, aby znacznie zmniejszyć koszy związane z bagażem. Wiadomo, iż w okresie wakacyjnym jest to jeden z najbardziej obleganych kierunków, jednakże hiszpańska pogoda pozwala na to, żeby zwiedzać Barcelonę nawet jesienią! W tej chwili, dzięki „Jesiennej promocji Ryanair” bilety na końcówkę września oraz październik otrzymacie już za 116,10 zł, natomiast w listopadzie cena spada nawet do 106 zł. Tanie linie lotnicze korzystają z Terminala 2 na lotnisko Barcelona El-Prat. Oczywiście jest ono na tyle duże, że oferuje wiele sposobów na dostanie się do centrum miasta. Najtańszym sposobem jest oczywiście autobus miejski (koszt: 2,15 euro), następnie pociąg (koszt: 4,10 euro), metro (koszt: 4,50 euro) oraz niebieski, ekspresowy Aerobus, którego cena sięga prawie 6 euro.

Jak już dojedziecie do przepięknej Barcelony, to koniecznie trzeba w niej zostać na kilka dni. Aby znaleźć nocleg, polecam w szczególności niezawodną stronę booking.com. Za nocleg w centrum miasta lub przy samej plaży zapłacicie tylko 106 zł za dobę! W cenę macie wliczone śniadanie, pościel, przybory kuchenne, balkon z widokiem na miasto oraz wentylator. Niestety, większość pensjonatów oferuje ręczniki ale za dodatkową opłatą.

Mamy już loty i nocleg, należy teraz opracować trasę zwiedzania! Przede wszystkim udajcie się na główny deptak, czyli La Rambla. Jest to najbardziej popularna ulica, rozpoczynająca się w centrum, a kończąca nad samym morzem. Po drodze mijacie mnóstwo kawiarni, restauracje, sklepy z pamiątkami, pomnik Krzysztofa Kolumba oraz słynny Casa Bruno, czyli Dom Parasoli. Kolejną darmową atrakcją jest Wzgórze Montjuic, z którego można podziwiać przepiękną panoramę miasta. Znajduje się tutaj także słynna Magiczna Fontanna, którą najbardziej polecam zobaczyć po zachodzie słońca. Ważnym punktem na mapie jest także Park Guell wraz z domek Antonio Gaudiego. Moim zdaniem jest to najpiękniejsze miejsce w mieście. Póki co zwiedzanie jest darmowe – przez cały rok od godziny 8 do 21. Pojawiły się już jednak plany wprowadzenia opłat.   Kolejnym niesamowitym miejscem jest Park Ciutadella z Muzeum Geologii i Zoologii. Znakiem rozpoznawczym tego miejsca jest rzeźba olbrzymiego mamuta. Park otwarty jest przez cały rok do godziny 21 i jest oczywiście bezpłatną atrakcją. Wróćmy na chwilę do Antonio Gaudiego, ponieważ kolejnym dowodem jego wielkiego talentu jest budynek Casa Mila, kojarzący się wielu turystom z falującym morzem. Spowodowane jest to falistym kształtem fasady oraz figur ptaków zdobiących balkony. Jeśli chodzi o te płatne atrakcje, to szczególnie polecam perełkę światowej architektury, czyli kościół Sagrada Familia, natomiast fanatykom malarstwa zaproponuję muzeum Pabla Picassa.

Nie można tak jednak zwiedzać bez żadnego posiłku ! Najtańsze sieci sklepów które polecam to Lidl, Mercadona, Dia oraz Super Sol. Odrobinę droższy jest francuski Carrefour oraz Carrefour Express. Przykładowe ceny na 2017 rok:

Duża bagietka – 0,55 euro

Fanta 0,5l – 1 euro

Coca-Cola 2L – 1,57 euro

Tabliczka czekolady – od 1 euro

Jogurty od 0,40 euro

Piwo 330ml od 0,49euro do ok. 0,70 euro

Woda niegazowana 1,5l – od 0,45 euro

Jeśli chodzi o ceny w restauracjach, to nowością nie jest, że w centrum miasta będą najwyższe. Mniej zapłacicie w typowych barach tapas. Na przykład w knajpce Casa de Tapas zupę galicyjską otrzymacie za 6,60 euro, ośmiornicę po galicyjsku za 11,60 euro, a piwo od 1,70 do 5 euro. Inną, tańszą knajpą jest Els Quatre Gats, w której tapas otrzymacie już od 3 euro, dania główne od 18 euro, a desery od 5,50 euro. Jeżeli wolicie tańsze, uliczne jedzenie, to z powodu popularności dań typu tapas, nie będzie tu olbrzymiego wyboru. Bocadillos, czyli bagietkę z szynką, otrzymacie od 3 euro, churros od 1,50 euro, kawę od 1,50 euro, sałatkę z owoców morza od 4 euro, natomiast zimne napoje z owoców od 1 euro. Właśnie dlatego jestem zwolenniczką zabierania jedzenia z Polski i mam tu na myśli wszelkiego rodzaju zupki, bułki maślane, czy rogaliki typu 7 days.

Wysłuchała Anna Krzesińska

fot. z archiwum rozmówczyni

Inne propozycje  w ramach cyklu Podróżuj za grosze znajdziemy tutaj:

WŁOCHY

MEDIOLAN I BERGAMO

POLSKA

SPOSOBY PODRÓŻOWANIA

WYBÓR ŚRODKA TRANSPORTU

Skomentuj