Niektóre są skrzętnie ukryte przed wzrokiem przechodniów, inne widzimy codziennie, jadąc do pracy czy po prostu spacerując. Wszystkie jednak mają swoją niezwykłą historię lub tajemnicę. Tym razem w przewodniku PolskaMowi.pl po nieznanej Warszawie Ewa Sztompke opowiada o Metropolitalnej Cerkwi Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny.

W drugiej połowie XIX wieku znacząco wzrosło ożywienie gospodarcze na warszawskiej Pradze. Wpływ na to miało otwarcie w 1862 roku Dworca Petersburskiego (obecnie Dworzec Wileński), czołowej stacji Kolei Warszawsko-Petersburskiej oraz  młodszego o cztery lata Dworca Terespolskiego (Wschodni). Nie bez znaczenia było również skomunikowanie Pragi z resztą miasta dzięki pierwszej stałej przeprawie przez Wisłę. Most Kierbedzia (Śląsko-Dąbrowski) połączył oba warszawskie brzegi w 1864 roku. W tym samym czasie wytyczono ulicę dojazdową do mostu nazwaną na cześć cara Rosji Aleksandryjską (później była to Zygmuntowska, Świerczewskiego a obecnie Aleja Solidarności). Uporządkowano też ulicę Targową, która wcześniej była wielkim placem targowym. Uruchomiono linię tramwajów konnych. Tak wiec pasażerowie przybywający ze wschodu mieli dogodne połączenie z lewobrzeżną Warszawą i Dworcem Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, który znajdował się u zbiegu ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich. Udogodnienia te sprawiły, że na Pradze wzrosła liczba mieszkańców. Wśród nich było wielu wyznawców prawosławia. Dodajmy do tego jeszcze carskich żołnierzy, którzy stacjonowali w dwóch praskich garnizonach.  Tak więc prawosławni stanowili sporą grupę mieszkańców Pragi. Z myślą o ich religijnych potrzebach  namiestnik Królestwa Polskiego Fiodor Berg wydał w 1865 roku zgodę na budowę cerkwi.
Budowa cerkwi w sąsiedztwie Dworca Petersburskiego, w samym sercu Pragi, była okazją do podkreślenia dominacji Rosjan w Warszawie. Jak mawiał jeden z ówczesnych generałów – Jewgienij Rożnow: „Cerkiew miała być kolejnym środkiem utrwalenia tu imienia ruskiego i narodowości ruskiej”. Plany architektoniczne świątyni sporządził Nikołaj Syczew, a przy budowie i wystroju wnętrza pracowali sami Rosjanie. Cerkiew pod wezwaniem Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny poświęcona została w 1869 roku.

Świątynia zbudowana została na planie greckiego krzyża z ołtarzem orientowanym na wschód. Ukoronowaniem całości jest pięć cebulastych kopuł zwieńczonych prawosławnymi krzyżami. Cerkiew składa się z kościoła górnego i dolnej kaplicy, do której trafiła część  wyposażenia z Soboru Aleksandra Newskiego (stanął na placu Saskim w 1912 roku, rozebrany w latach dwudziestych ubiegłego wieku).Warto wspomnieć jeszcze, że była to pierwsza w Warszawie w pełni samodzielna architektonicznie prawosławna świątynia. Wcześniejsze mieściły się w budynkach dawnych kościołów katolickich lub innych adaptowanych gmachach.

Wnętrze cerkwi zdobią freski autorstwa Siergieja Winogradowa. Główne miejsce w świątyni zajmuje trzyrzędowy ikonostas, dla którego ikony napisał Bazyli Wasiliew. W 1926 roku przed ikonostasem stanęła ikona Matki Boskiej Częstochowskiej jako votum dziękczynne za ocalenie cerkwi. Po opuszczeniu Warszawy przez Rosjan pozostałe cerkwie zostały bądź rozebrane, bądź przywrócono im dawny charakter katolickich kościołów.

Kaplica dolna, Męki Pańskiej, została odnowiona całkiem niedawno, tj. w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas sufit kaplicy pokryły freski autorstwa Lidii i Sotirisa Pantopulosów. Główną ikoną kaplicy jest podarowana przez mnichów z Athos kopia Iwerskiej Ikony Matki Bożej, jedna z najbardziej znanych i czczonych ikon w Kościele prawosławnym.

W czasie II wojny światowej niemiecki pocisk trafił w najwyższą kopułę, powodując zawalenie dachu i pożar. To ludność Pragi, niezależnie od wyznania, uratowała wtedy świątynię i dzięki tej pomocy, wyrządzone szkody szybko po wojnie naprawiono.

Obok głównego wejścia do soboru stoją dzwony. To pierwsze dzwony jakie zawisły pod cerkiewnymi kopułami. W 1944 roku Niemcy chcieli je przetopić na pociski. Ze względu na gabaryty dzwony zostały wówczas pocięte na mniejsze elementy jeszcze przed ich zdjęciem, a następnie w częściach ściągane na dół. Okazało się jednak, że surowiec z jakiego zostały odlane nie spełnił oczekiwań Niemców. Po wojnie  pocięte dzwony  zostały pospawane i stoją przed cerkwią do dzisiaj. Początkowo świątynia była cerkwią parafialną. W 1921 roku została jednak przemianowana na Sobór Metropolitalny pod wezwaniem Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny. I takie funkcje pełni do dzisiaj. Jest zatem główną cerkwią Polskiego Kościoła Prawosławnego z siedzibą zwierzchnika. Obecnie jest nim biskup Sawa noszący oficjalnie tytuł Jego Eminencja Wielce Błogosławiony Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i całej Polski.

W Warszawie mamy obecnie poza Soborem Metropolitalnym jeszcze inne cerkwie: św. Jana Klimaka na terenie cmentarza prawosławnego, Cerkiew Zaśnięcia NMP przy ul. Miodowej – konkatedra greckokatolicka oraz będąca w budowie Cerkiew św. Sofii Mądrości Bożej przy ul. Puławskiej. Poza cerkwiami wierni prawosławni mogą modlić się także w kaplicach, których jest w naszym mieście sześć. W czasie zaborów prawosławnych świątyń w Warszawie było więcej. Najbardziej okazałym był wspomniany wcześniej sobór Aleksandra Newskiego na placu Saskim, a poza nim i praską cerkwią warto jeszcze wspomnieć o cerkwi św. Michała Archanioła na Placu Na Rozdrożu, cerkwi św. Tatiany Rzymianki w carskim gimnazjum w Pałacu Staszica, Soborze Najświętszej Trójcy (Katedra Polowa WP) czy cerkwi Matki Boskiej Włodzimierskiej (kościół św. Wawrzyńca na Woli). Wszystkich świątyń i kaplic prawosławnych, do czasu wyjścia Rosjan z Warszawy w 1915 roku, było około dwudziestu.

Na zakończenie warto jeszcze dodać, że bardzo podobny architektonicznie do praskiej cerkwi kościół możemy zobaczyć w Częstochowie. To kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem Św. Jakuba a dawna cerkiew Świętych Cyryla i Metodego, budowana zaraz po ukończeniu warszawskiej świątyni, nie ma na niej już dzisiaj cebulastych kopuł, bo te zostały zastąpione innym kopułowym dachem w 1948 roku.

Wysłuchała Anna Krzesińska
fot. Anna Krzesińska
anna.krzesinska@polskamowi.pl
Więcej ciekawych opowieści znajdziemy w Sekretach Warszawy

 

Skomentuj