Alarm smogowy nie pozostawia żadnych złudzeń. Jakość powietrza w Warszawie jest bardzo zła. Czy alternatywą, która pozwoli nam mieć czyste powietrze w domu mogą okazać się rośliny? Architekci z Krakowa przekonują, że jest to możliwe!

    – Od samego początku istnienia naszej planety rośliny filtrują różne szkodliwe substancje. Wraz z żoną zaczęliśmy się zastanawiać nad tym zagadnieniem i pewnego dnia natknęliśmy się na materiał o naukowcach, badających rośliny pod kątem oczyszczania powietrza. Zaintrygowani tematem dotarliśmy do artykułów profesora Wolvertona ze Stanów Zjednoczonych, który przez 25 lat  badał dla NASA, jak wytworzyć tlen na stacjach kosmicznych. NASA opracowała zestawienie 50 popularnych roślin, które najlepiej oczyszczają powietrze w naszych domach i mieszkaniach. Usuwają one toksyny i produkują tlen – wyjaśnia krakowski architekt Kamil Konarski.

Jak donosi NASA, takimi roślinami są m.in: dracena, skrzydłokwiat, daktylowiec niski, zielistka Sternberga, aglaonema, palmachamedora, figowiec benjamina, epipremnum złociste, sansewieria gwinejska, lirope szafirkowata, palma biczowa, gerbera Jamesona, czy bluszcz pospolity. Choć nazwy brzmią skomplikowanie, większość z nich można kupić w polskich sklepach.  Kamil Konarski i Anna Tasarz-Konarska postanowili przetestować antysmogowe działanie roślin i zamienili swój dom oraz lokale swoich inwestorów w zielony azyl. Zastosowali trzy rozwiązania, które jak zapewniają, nie tylko oczyszczają powietrze, ale, odpowiednio przygotowane, są łatwe w utrzymaniu oraz w pielęgnacji.

            W salonie jednego ze swoich inwestorów zamontowali wersję zautomatyzowaną – ściana z roślinami podłączona jest bowiem do sieci wodno-kanalizacyjnej. Nie trzeba pamiętać o podlewaniu, ale koszt takiego rozwiązania jest zdecydowanie wyższy. Wiąże się z bowiem z koniecznością podłączenia do wspomnianej wyżej sieci oraz montażem przez specjalistyczną firmę.

            W swojej sypialni zdecydowali się wykorzystać sansewiery, zwane „językami teściowej”. 

Musieli umieścić je w miejscu niedostępnym dla dzieci, dlatego zdecydowali się na modułowe szafki i donice. Atutami takiego rozwiązania są niska cena, samodzielny, prosty montaż i nieduże wymagania dotyczące oświetlenia. Trzeba tylko pamiętać o podlewaniu – raz na dwa trzy tygodnie.   Musieli umieścić je w miejscu niedostępnym dla dzieci, dlatego zdecydowali się na modułowe szafki i donice. Atutami takiego rozwiązania są niska cena, samodzielny, prosty montaż i nieduże wymagania dotyczące oświetlenia. Trzeba tylko pamiętać o podlewaniu – raz na dwa trzy tygodnie.

  Ostatnim z rozwiązań jest zielona ściana w wersji ekonomicznej – czyli do samodzielnego montażu.

   – Atutem trzeciego rozwiązania jest możliwość swobodnego dodawania kolejnych roślin. Co istotne, system wertykalnych doniczek jest stosunkowo łatwy do samodzielnej instalacji i niedrogi, ponieważ nie trzeba podłączać go do sieci kanalizacyjnej, nawadnianie zapewnia oparty na obiegu zamkniętym odpowiedni zbiornik z wodą – wyjaśniają państwo Konarscy.

            Krakowscy architekci przekonują, że każdy może mieć podobną ochronę przed smogiem w domu. Rośliny dostępne są w różnych sieciach handlowych. Ważne jest jednak odpowiednie ich ustawienie.

            – W każdym mieszkaniu czy domu trzeba zaprojektować je indywidualnie. Wiąże się to bowiem z dostosowaniem roślin do danego miejsca i warunków, np. jak ktoś mieszka przy ruchliwej ulicy, to musi wiedzieć które rośliny najlepiej oczyszczają substancje zawarte w spalinach i jak je ustawić, aby oddziaływały jak najlepiej. Warto więc zwrócić się o pomoc do fachowców – tłumaczy pan Kamil. – Rośliny to żywe organizmy, nie ma na nie gwarancji. Gdy cały system podlewania i układ roślin dobrze ustawimy z pewnością będą nam długo służyły – podsumowuje architekt.

            Więcej o rezultatach domowego, a także biurowego oczyszczania można przeczytać na blogu państwa Konarskich www.konarskitasarz.pl

Zdjęcia, grafiki: www.konarskitasarz.pl.

Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Skomentuj