To już dosłownie za kilka dni. Przyroda obudzi się do życia, a my razem z nią. Jednak wiosenne przesilenie nie jest łatwym czasem dla naszego organizmu.

Jak sobie pomóc? Jedną z najważniejszych rzeczy jest regeneracja wątroby, by pozbyć się toksyn. Zaś wątroba uwielbia dwie rzeczy: kwaśny smak i zielony kolor. Dobrze więc by na początku wiosny jeść jak najwięcej kiszonych ogórków i kapusty, natki pietruszkowej i szczypiorku, w ogóle jak najwięcej zielonych warzyw. Ostrożnie tylko z nowalijkami, gdyż są one pełne chemii.

Dla tych, którzy z różnych względów nie mogą spożywać surowych warzyw najlepszy będzie gotowany orkisz albo pszenica. Wszelkiego rodzaju kiełki. Na noc dobrze jest wypijać sok z cytryny odrobinę rozcieńczony wodą, a jeszcze lepiej ocet jabłkowy domowego wyrobu. Jedzenie kwaśnych produktów rozpuszcza złogi w naszym organizmie, a zawarta w nich witamina C chroni przed przeziębieniem.

Dobrze jest także wybrać się na wycieczkę do lasu. Wzmocnić płuca zapachem żywicy i nasycić oczy zielonym kolorem. Jeśli nie mamy takiej możliwości możemy wizualizować sobie wszystko, co jest zielone. Nasz mózg podobnie przyjmie zieleń, niezależnie od tego, czy naprawdę ją widzimy czy tylko to sobie wyobrażamy.
Z naturalnych kryształów możemy także przygotować sobie napój nazywany „rescue remedy” czyli w wolnym tłumaczeniu „ratujące lekarstwo”. By je sporządzić kupujemy cztery minerały: kryształ górski, kwarc różowy, cytryn i ametyst. Po przyniesieniu do domu opłukujemy każdy z nich pod bieżącą wodą i zostawiany na parapecie na dobę. Następnie wlewamy litr czystej wody do szklanego naczynia i wkładamy do niej kamienie. Odstawiamy na dwa dni. Potem codziennie pijemy pół szklanki. Rescue remedy można także dawać do picie zwierzętom domowym by podnieść ich poziom energii.

Oczyszczeniu organizmu służy także olejek manuka pochodzący z Nowej Zelandii. Jest on produkowany z rosnących tam krzewów manuka. Wytworzony z nich olejek ma niezwykle silne właściwości aseptyczne. Zwalcza nawet odpornego na antybiotyki gronkowca i można nim zastępować chemiczne preparaty odrobaczające zwierzęta. Manuka jest wrogiem pasożytów, bakterii, grzybów i wirusów. Codzienne picie wody z kropla czy dwiema manukowego olejku oczyszcza przede wszystkim płuca i wątrobę.

I już ostatnia rzecz. Jak najczęściej wystawiajmy twarz do słońca, zdejmując przeciwsłoneczne okulary. Jego promienie dają nam witaminę D, dzięki której mamy między innymi zdrowe zęby i kości.

Justyna Zwolińska

Skomentuj