Bona, piękna Włoszka wywodząca się z potężnego rodu Sforzów, wychodząc za mąż za Zygmunta Starego, wywołała w naszym kraju rewolucję kuchenną.Za sprawą małżonki Zygmunta Starego na polskie stoły trafiły nieznane wcześniej warzywa, które zyskały miano włoszczyzny. Polskamowi.pl prezentuje kilka ciekawostek na ten temat.

Dlaczego pęczek marchwi, selera i natki pietruszki nazywamy jest  włoszczyzną?  Ponieważ pochodzi ten pęczek z Włoch. A skąd wziął się  w Polsce? Podobno  to właśnie słynna Bona,  królowa z włoskiego rodu nauczyła Polaków jeść włoszczyznę. Ale nie jest to do końca prawda.

Rzeczywiście Bona  była wielką miłośniczką kuchni.  Uważała, że powinno się jeść mało, ale dobre produkty i jedzenie powinno być dobre. Każdego roku dwór królowej wydawał na zakup jedzenia  i utrzymanie służby, która obsługiwała kuchnię  tysiące florenów. Podejście  królowej do sposobu prowadzenia kuchni  na Wawelu  było na tamte czasy rewolucją. Bona nie akceptowała naszych tłustych dań i nieposkromionego obżarstwa. Brakowało jej warzyw i owoców. Jej włoscy kucharze gotowali dania z dużą ilością przypraw, dodatków a także warzyw.

Niewątpliwie właśnie dzięki niej  na wawelskich  stołach znalazło się  dużo nieznanych wcześniej w Polsce warzyw takich jak  por, seler, kalafior, karczochy, szpinak, fasola szparagowa, brokuły, kalarepa czy koper włoski . W Polsce była już wcześniej  uprawiana  marchew i pietruszka, a więc wprowadzenia tych warzyw do naszej kuchni nie zawdzięczamy królowej Bonie.   Królowa na swoje potrzeby sprowadzała  wielkie ilości włoskich owoców i warzyw. Były to pomarańcze, cytryny, granaty, oliwki, migdały i oczywiście włoszczyzna.Jednak źródła historyczne podają, że na królewski dworze w Polsce jadano już warzywa za czasów Jagiełły. Na stołach pojawiała się kapusta, sałata i kalafior. Niestety lekka i zdrowa kuchnia włoska kuchnia nie odpowiadała dworzanom dostojnikom. Niechętnie jadano włoskie potrawy.

Smakołyki Bony upowszechniły się nad Wisłą dopiero dwa wieki później.

Przez lata włoszczyzna była raczej traktowana po macoszemu. Stanowiła podstawę wywarów, po czym warzywa były odcedzane i najczęściej wyrzucane do śmieci. Później powstawało coraz więcej przepisów wykorzystujących same warzywa.

Dziś dobrze wiemy, że bez marchewki, pietruszki, pora i selera trudno byłoby sobie wyobrazić dzisiejszą kuchnię. Używamy ich do wielu potraw, dzięki czemu poprawiamy ich smak oraz zapewniamy sobie niezbędne dla organizmu witaminy i minerały.

A co z ziemniakami, kiedy dotarły do Polski?

Otóż  ziemniaki przywędrowały za sprawą króla Jana III Sobieskiego, który przysłał je królowej Marysieńce. Na większą skalę zaczęto jednak uprawiać je w Polsce dopiero za panowania króla Augusta III Sasa.  Obecnie  ziemniaki stały  się ważnym elementem diety milionów ludzi i bazowym składnikiem wielu potraw.

.

Skomentuj