Niektóre są skrzętnie ukryte przed wzrokiem przechodniów, inne widzimy codziennie, jadąc do pracy czy po prostu spacerując. Wszystkie jednak mają swoją niezwykłą historię lub tajemnicę. Tym razem w przewodniku po nieznanej Warszawie Ewa Sztompke opowiada o zapomnianych tunelach metra.

Koncepcja budowy metra w Warszawie powstała już w 1925 roku. Według podjętej wówczas uchwały, planowano wybudować dwie krzyżujące się linie: z Muranowa na pl. Unii Lubelskiej i z Woli na Pragę. Niestety, wielki kryzys ekonomiczny lat 30. uniemożliwił wszelkie prace i plany. Budowa metra w Warszawie musiała poczekać na lepsze czasy.
Do realizacji projektu powrócono w 1938 roku. Prezydent Warszawy Stefan Starzyński powołał wówczas Biuro Studiów Kolei Podziemnej, które zmodernizowało plany z 1925 roku. Zamierzano budować z rozmachem – 7 linii metra o łącznej długości 46 kilometrów. Budowa, zaplanowana na okres 35 lat, miała ruszyć w 1940 roku. Niestety, z oczywistych względów, nie rozpoczęto jej. W pierwszych latach po wojnie, według autora książki „Walka dyplomatyczna o miejsce Polski w Europie” Włodzimierza Kowalskiego, mieliśmy dokonać trudnego wyboru. Podobno Józef Stalin zaproponował ówczesnemu prezydentowi Bierutowi wybór daru od narodu Związku Radzieckiego. Było to osiedle mieszkaniowe, Pałac Kultury albo metro. Odpowiedź miała brzmieć: „metro niepotrzebne, a osiedle możemy wybudować sami”.

Tak więc dzięki decyzji prezydenta Bolesława Bieruta Warszawa otrzymała w darze od narodu radzieckiego nie metro, lecz Pałac Kultury i Nauki.  Jednak potrzeba budowy metra w stolicy była na tyle oczywista, że już w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku powrócono do tego tematu. Tym razem zaplanowano budowę trzech linii podziemnej kolei. Na potrzeby rozpoczynającej się w 1951 roku wielkiej realizacji budowlanej, postawiono przy ulicy Marszałkowskiej róg Wilczej biurowiec dla kadry kierowniczej. Wybudowano też bazę materiałowo-sprzętową na Utracie (część Targówka Fabrycznego) oraz hotele dla robotników. Z tak przygotowanym zapleczem rozpoczęto prace wiertnicze. Wkrótce powstało 17 szybów, z których prowadzono próbne drążenia korytarzy. Jednak już dwa lata później, ze względu na rosnące koszty i trudności geologiczne (kurzawka) prace znacznie ograniczono. W latach 1954-57 prowadzono już tylko budowę podziemnych tuneli w rejonie Targówka Fabrycznego. Właśnie tutaj planowano zlokalizować zajezdnię dla składów metra. Z kolei w okolicach ulic Szwedzkiej, Radzymińskiej i Naczelnikowskiej wybudowano podziemną komorę rozjazdową. Wywiercono metodą tarczową odcinek tunelu o długości 837m, który w przyszłości miał połączyć końcową stację Targówka przy ul. Mieszka I z komorą rozjazdową oraz 124 metry w stronę planowanej stacji przy ulicy Szwedzkiej.

Na tym w 1957 roku budowa metra w Warszawie się zakończyła. Reszta była milczeniem. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, czyli cenzura nałożyła embargo na temat „metro w Warszawie”, wstrzymując jednocześnie wszelkie publikacje, dotyczące tego zagadnienia na blisko 15 lat. W dawnej bazie sprzętowej na Targówku ulokowały się Warszawskie Zakłady Telewizyjne, produkujące w tamtych latach telewizory „Wisła”. Zakłady, przekształcone później w spółkę „Elemis SA”, funkcjonowały do 2003 roku, kiedy to ogłoszono upadłość firmy.

Część tunelu doświadczalnego, najpłytszy jego odcinek o długości 300 m, oddzielono od części głębszej betonową ścianą i oddano do użytkowania z przeznaczeniem na magazyny. Głębsze odcinki zalano wodą.

Ten nietypowy magazyn, z wejściem od strony ulicy Mieszka I, zajęła Centralna Piwnica Win Importowanych. Tak więc zamiast wagonów metra w podziemnym tunelu turlały się beczki z winem. W 2006 roku Piwnica opuściła magazyn na Targówku. Dziś pochyły, wąski podziemny korytarz czeka na swoje lepsze czasy. Dzielnica Targówek ogłosiła przetarg na jego dzierżawę. Na koniec ciekawostka związana z budową metra na Targówku w latach pięćdziesiątych. Krążąca opowieść o tym, że budynek Teatru Rampa planowany był jako końcowa stacja metra nie ma uzasadnienia. Plany budowy podziemnej kolei nie obejmowały bowiem tego rejonu Targówka.

Obecnie na Targówku trwa budowa II linii metra. Ma ona jednak zupełnie inny przebieg niż ta nigdy niedokończona, która 60 lat temu budziła wiele emocji.

Wysłuchała Anna Krzesińska

fot. Ryszard Mączewski (www.warszawa1939.pl), Urząd Dzielnicy Targówek

Więcej ciekawych opowieści znajdziemy w Sekretach Warszawy.