Krótkie dni, brak słońca, niskie temperatury, szybko zapadający zmrok i długie, ciemne wieczory. Jesienna pogoda na wielu osób wpływa niezbyt pozytywnie. Co robić, aby nie poddać się jesiennej chandrze reporterka PolskaMowi.pl pyta psychologa i psychoterapeutę Katarzynę Awruk.

Jesień to pora roku sprzyjająca obniżonemu nastrojowi, przygnębieniu, poczuciu braku energii.  Chandra (nie depresja) jest znana większości z nas i jako taka samoistnie mija po pewnym czasie. W Internecie, poradnikach, gazetach można znaleźć wiele sposobów (przyśpieszaczy poprawy nastroju) na jej przezwyciężenie. Do najpopularniejszych z nich należy oczywiście regularna aktywność fizyczna, wypicie gorącej herbaty z cytryną i imbirem, dieta, wyjście na spotkanie ze znajomymi, wizyta u fryzjera /kosmetyczki/w SPA wraz z kompleksową ofertą usług od maseczek po egzotyczne masaże. Jednym słowem bycie fit jest nie tylko na czasie, ale jest również gwarantem piękna i dobrego samopoczucia zarówno na płaszczyźnie fizycznej jak i psychicznej.

Co jednak z osobami, które nie mają ani czasu, ani pieniędzy ani nawet chęci do tego typu aktywności? Wtedy warto przyjrzeć się temu, co leży u podstaw każdej z aktywności człowieka, czyli MYŚLI. Myśl jest tym co napędza zachowanie człowieka, jest również tym co niejednokrotnie leży u podstaw jego samopoczucia. Na prawidłowość tę zwracał już uwagę starożytny filozof Epiktet, twierdząc, że to, co zaprząta umysł ludzki, to nie realne wydarzenia a ich interpretacje. A to, co przeszkadza, wstrzymuje, rozprasza człowieka to nie inni, my sami, a wyłącznie nasze myśli.

Przekładając słowa Epikteta na czasy współczesne, można powiedzieć, że to od czego zależy Twoje samopoczucie, to Twoje myśli na temat tego co się dzieje z Tobą i wokół Ciebie. Może warto czasem zatrzymać się na chwilę i pobyć w relacji z samym sobą. Nie w relacji ze sobą i ze współpracownikami, znajomymi, telewizorem itp., a w relacji wyłącznie z samym sobą. Nie chodzi jednak o to, żeby odcinać się od kogokolwiek czy czegokolwiek, a raczej o to byś w sytuacji, gdy doświadczasz obniżonego nastroju, złego samopoczucia itp., usiadł na chwilę i przyjrzał się bliżej temu co się z Tobą dzieje? Czego aktualnie doświadczasz? Pomyśl o tym co czujesz? Jaka to sytuacja, pora dnia? Co przychodzi Ci do głowy? Jaka myśl się pojawiła w Tobie? Spróbuj uświadomić sobie wszystko to, co przychodzi Ci na myśl? Gdy już uchwycisz tę myśl, zastanów się co Ci daje taki sposób myślenia? Czy czujesz się dzięki niemu lepiej czy gorzej? Czy jesteś smutny czy zadowolony? Czy czujesz się beznadziejnie czy pewnie siebie?

Jeśli nie pasują Ci konsekwencje takiego sposobu myślenia, zastanów się nad tym jak interpretować, myśleć w odmienny bardziej równoważący, funkcjonalny dla Ciebie sposób. Pamiętaj, że nie chodzi o to by myśleć nierealistycznie pozytywnie, a raczej tak by spojrzeć na daną sytuację może mniej zero-jedynkowo, może z innej perspektywy, a może choć trochę mniej pesymistycznie.
To krótkie ćwiczenie, powtarzane regularnie pozwoli Ci bliżej przyjrzeć się sobie i temu czego doświadczasz. Skoro nie da się zmienić całego świata czy wyczarować dodatkowej godziny w dobie, to może warto o wielu z rzeczy pomyśleć choć trochę inaczej. Być może dla Twojego lepszego samopoczucia, warto pomalować świat, inne osoby czy Ciebie samego w inne barwy niż przygnębienia i smutku? Czy jednak musi to być lub będzie kolor różowy? To już tylko Twoja osobista decyzja… Pomyśl o tym i pomyśl, żeby pomyśleć by inaczej myśleć.

Wysłuchała Anna Krzesińska

anna.krzesinska@polskamowi.pl

Wkrótce o propozycjach książkowych na jesienne wieczory.

 

Skomentuj