Izabela Trędowicz — jasnowidzka, którą sama przedstawia jako „szczęściowiec”, czyli kogoś, kto widzi wyłącznie szczęśliwe wersje rzeczywistości i potencjał w każdym człowieku — opowiada o swojej niezwykłej drodze i o tym, czym według niej naprawdę jesteśmy.
Zanim odkryła swój dar, przeżyła poważny wypadek samochodowy: zderzenie czołowe przy łącznej prędkości 180 km/h. Obudziła się po siedmiu dniach pod respiratorem. Po długiej rehabilitacji, dwóch depresjach i chwilach, gdy chciała się poddać, to choroba córki stała się punktem zwrotnym — i początkiem drogi ku jasnowidzeniu.
W tej rozmowie Izabela tłumaczy, czym jest dusza i praźródło, jak rozumie reinkarnację i dlaczego uważa, że każdy z nas ma dostęp do intuicji i jasnowidzenia — tylko nikt nam o tym nie powiedział. Mówi też o swojej koncepcji „autostrady do nieba”: o tym, jak codzienne myśli i nastawienie decydują, w jakiej rzeczywistości żyjemy.
